Zgłoś uwagi
Twoje opinie lub sugestie

Poseł Paweł Grabowski - Wystąpienie z dnia 09 stycznia 2018 roku.

Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy budżetowej na rok 2018

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
50 wyświetleń
0

Stenogram

1. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy budżetowej na rok 2018 (druki nr 1876 i 2073).

Poseł Paweł Grabowski:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Panie Ministrze! Mam zaszczyt przedstawić stanowisko Klubu Poselskiego Kukiz’15 wobec ustawy budżetowej na rok 2018.

    Szanowni Państwo! To, co już tutaj było mówione, to pewien zarzut, zresztą słusznie czyniony, że w czasach koniunktury, w jakich niewątpliwie obecnie się znajdujemy, państwo zadłużacie, przewidujecie coraz to nowe, kolejne deficyty, które po prostu kiedyś trzeba będzie spłacić. To nie jest tak, że można te pieniądze bez końca pożyczać, emitować obligacje i je sprzedawać, i to nigdy nie będzie zapłacone. Przyjdzie czas, że każdy będzie musiał to zapłacić albo w postaci jeszcze wyższych podatków, albo w innej formie. Być może znacjonalizujecie jakieś dobra, które dzisiaj są własnością Polaków. Podam przykład chociażby Cypru, gdzie doszło do sytuacji, w której faktycznie nastąpiła konfiskata części środków zgromadzonych na rachunkach bankowych. Ale wróćmy do Polski.

    Szanowni Państwo! Skoro rozmawiamy o budżecie, to rozmawiamy o pieniądzach, a skoro rozmawiamy o pieniądzach, to rozmawiamy o pieniądzach Polaków, tych, którzy ciężko pracują, płacą podatki. I z tych podatków pieniądze są w budżecie.

    Wobec tego pytam: Co z podwyższeniem kwoty wolnej od podatku zgodnie z tym, co państwo obiecywaliście? Bo już dwukrotnie zmienialiście przepisy w tym zakresie, czyniąc pewnego rodzaju protezę, proponując takie rozwiązania, które dają wam argument, że coś przy tym zrobiliście, a jeżeli chodzi o sytuację Polaków, to w zasadzie nie powodują one żadnej zmiany. A zatem proste pytanie: Kiedy konkretnie kwota wolna od podatku zostanie podwyższona chociażby do minimum socjalnego, skoro niby sytuacja finansowa jest tak bardzo dobra?

    Kolejna kwestia: Co z obniżeniem VAT-u? Już nie pamiętam kiedy, ale jakiś czas temu rząd PO-PSL na chwilę podwyższył VAT z 22% do 23%. Ta chwila trwa już kilka lat. Wy mieliście okazję nie podwyższać tego VAT-u, ponieważ tylko na określony okres można było ten VAT tymczasowo podwyższyć, ale korzystając z okazji, podwyższyliście ten VAT z 22% do 23%. Wobec tego pytanie: Kiedy w końcu zrealizujecie swoją obietnicę? Bądźcie konsekwentni. Wiem, że to nie jest łatwe, 1% VAT-u to nie jest mało w skali całego budżetu, ale skoro to obiecywaliście, to pytanie, kiedy to zrobicie.

    Kolejna kwestia. W mijającym roku, w roku 2017, szereg podatków zostało podniesionych w Polsce albo wprowadzono nowe. Czynicie zupełnie odmiennie niż nasi współpartnerzy w Unii Europejskiej, Rumuni. Szereg podatków różnych dziwnych, bzdurnych, a bzdurnych z tego względu, że czasem koszt pozyskania tego podatku jest tak wysoki, że dany podatek traci sens. Kiedy więc państwo zrealizujecie postulat uproszczenia systemu podatkowego, nienakładania nowych podatków? Tak naprawdę chodzi o pieniądze obywateli. Jest podstawowa różnica w podejściu do pieniędzy obywateli - Kukiz’15 chce, aby jak najwięcej pieniędzy obywateli pozostało w ich kieszeniach, a PiS chce jak najwięcej pieniędzy dać obywatelom. Tylko żeby dać, to trzeba najpierw zabrać, ponieważ ani premier Morawiecki, ani żaden minister finansów - przynajmniej odkąd sięgam pamięcią - nie rozdawał swoich własnych pieniędzy. Pieniądze, które są w budżecie państwa, są naszymi pieniędzmi, wszystkich obywateli, to obywatele je wpłacają.

    (Poseł Tadeusz Cymański: Sprawiedliwie dzielić, o!)

    Sprawiedliwie dzielić. Lepiej nie zabierać aż tyle, lepiej nie zabierać. Tym się różnimy i tutaj się pewnie nie dogadamy, dlatego będziemy tym głosem sumienia, który będzie wam przypominał: nie zabierajcie tak wiele w formie podatków. Spokojnie, obywatele wiedzą, jak te pieniądze rozdzielić, wiedzą, na co je wydać.

    Kolejna kwestia: składki, właściwie koszty pracy, szeroko rzecz ujmując, składki, które muszą płacić przedsiębiorcy i pracownicy. Przedstawię jako przykład pewną sytuację. Jeden z przedsiębiorców powiedział mi, że zaprosił swoich pracowników, by wypłacić im pieniądze i uczynił to wyjątkowo gotówką. Położył przed poszczególnymi pracownikami po 3 tys. zł. Pracownicy zapytali: Szefie, podwyżka? A on mówi: Nie, spokojnie. Odliczcie 1200 zł, bo tyle będę musiał zapłacić za to, że was zatrudniam, tyle będę musiał zapłacić w formie składek płaconych przez pracodawcę i pracownika, w formie podatków. Przypomnę, 1800 zł na rękę w 2017 r. to 2500 zł brutto, a dla pracodawcy to jest koszt ponad 3 tys. zł. Takie są koszty pracy w Polsce. Kiedy pracodawca chce pracownikowi wypłacić 1800 zł, to musi ponieść koszt 3 tys. zł. Żeby zarobić 3 tys. zł, wcześniej musi jeszcze zapłacić podatki dochodowe itd. To są horrendalne kwoty. Kiedy więc obniżycie w końcu państwo koszty pracy, tak żeby w Polsce po prostu opłacało się zatrudniać i pracować?

    Kolejna kwestia. Państwo uprawiacie politykę, którą można określić, niestety, mianem rozdawnictwa. W czasach koniunktury korzystacie z tego, że możecie kupić sobie przychylność, sympatię i poparcie Polaków. Pytanie jednak jest takie, i to też już wybrzmiewało z tej mównicy: W jaki sposób zabezpieczamy się, w jaki sposób zabezpieczacie nas, wszystkich Polaków, przed nadejściem czasów dekoniunktury? Takie czasy muszą nadejść, cykle koniunkturalne są takie, a nie inne. Po czasach wzrostu przychodzą czasy dekoniunktury. W jaki sposób jesteśmy przed tym zabezpieczeni? Moim zdaniem w żaden. Jak wygląda poziom inwestycji? Tu poseł Szewczak mówił o tym, że będą wzrastały inwestycje samorządowe. Dobrze, w porządku. Co z inwestycjami państwowymi, infrastrukturalnymi? To jednak wyhamowało. Czy planujecie państwo wzrost w tym zakresie? Przecież pieniądz, który krąży w gospodarce, rośnie.

    Idąc dalej, drodzy państwo - służba zdrowia. To jest temat rzeka, temat, którym zajmują się posłowie delegowani do Komisji Zdrowia, a zatem w tym zakresie poseł Kozłowski na pewno powie państwu więcej. Ale powiem krótko: nie może być tak, że... Naprawdę trzeba mieć tupet, żeby mówić Polakom, że w 2025 r. osiągniemy jakiś tam poziom. Mówię ˝jakiś tam˝, bo dzisiaj mówi się o tym, że ten poziom wydatków na służbę zdrowia ma wynosić 6,8% PKB. A on stale rośnie. Mamy rok 2018, zatem za 7 lat przypuszczalnie ten poziom, biorąc pod uwagę to, że społeczeństwo się starzeje, powinien wynosić może 7, a może 8%. Wy zakładacie, że za 7 lat osiągniemy poziom, który już dawno powinniśmy osiągnąć. To jest po prostu śmieszne, to jest niepoważne traktowanie zarówno pacjentów, jak i pracowników służby zdrowia czy całego systemu ochrony zdrowia.

    Drodzy Państwo! Kończąc, podaję przykład Rumunii. Skierujcie państwo swój wzrok na państwo, które naprawdę obecnie jest jednym z najprężniej rozwijających się w Unii Europejskiej, państwo, które uwolniło gospodarczo swoich obywateli, swoich przedsiębiorców i rośnie. Zainteresujcie się tym. Wiem, że może to nie jest po europejsku, że po europejsku trzeba byłoby to zdusić, stłamsić, nałożyć jak najwięcej ograniczeń, podatków, tak żeby się jakiś obywatel nie wzbogacił, żeby wszyscy mieli wyrównane, ale w dół. Ale skoro wyszliście, nie chcę powiedzieć: na wojnę, ale stanęliście do otwartej debaty z Unią Europejską, z państwami Unii Europejskiej, z władzami Unii Europejskiej, skoro chcecie państwo prezentować swój własny pogląd, swoje własne stanowisko, że Polska może być samodzielna, suwerenna, niezależna, to może również w tym zakresie warto przeciwstawić się temu ogólnoeuropejskiemu trendowi duszenia przedsiębiorczości, duszenia gospodarek, uwolnić to w końcu i przede wszystkim sprawić, żeby Polacy, zwłaszcza młodzi Polacy, chcieli po prostu do Polski wrócić, tutaj żyć i pracować. Bardzo dziękuję. (Oklaski)

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych w plikach "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień plików "cookies" może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.