Zgłoś uwagi
Twoje opinie lub sugestie

Poseł Sławomir Neumann - Wystąpienie z dnia 09 stycznia 2018 roku.

Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy budżetowej na rok 2018

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
72 wyświetleń
0

Stenogram

1. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Finansów Publicznych o rządowym projekcie ustawy budżetowej na rok 2018 (druki nr 1876 i 2073).

Poseł Sławomir Neumann:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie pośle, wy tak się rekonstruujecie, że to jest pierwsza debata w historii polskiego parlamentu, na której nie ma ministra finansów, bo jeszcze nie zdążyliście go powołać, więc taki porządek wprowadzacie w Polsce, jeśli chodzi o...

    (Poseł Maria Zuba: Pieniędzy nie musi pilnować.)

    Do tego zaraz przejdziemy, do pilnowania pieniędzy. Zaraz będzie pani mogła o tym porozmawiać.

    Panie pośle, chwalicie ten budżet, mówicie, że jest to budżet zbilansowany. Rzeczywiście w tym budżecie równomiernie rozłożyliście rozczarowania, bardzo równomiernie. Mówicie, że to jest budżet prospołeczny, budżet dla rodziny. Tak, rodzina PiS i Rodzina Radia Maryja będą miały się dobrze z tym budżetem. Pełnymi garściami będziecie czerpać publiczne pieniądze dla swoich tak jak w ubiegłym roku. Przykład to 200 mln zł nagród w ubiegłym roku dla wiceministrów rządu Beaty Szydło i Mateusza Morawieckiego.

    (Poseł Jakub Rutnicki: Hańba!)

    To jest właśnie wasze myślenie o pieniądzach publicznych. To budżet, który nie rozwiązuje najważniejszego obecnie problemu, czyli większych nakładów na ochronę zdrowia. Mówienie o 2025 r. jako roku dojścia do 6% PKB jest kpiną z ludzi pracujących dzisiaj w ochronie zdrowia. To jest budżet, który opiera rozwój gospodarki tylko na dobrej koniunkturze zagranicznej i konsumpcji wewnętrznej. Zupełnie pomijacie inwestycje, one są cały czas bardzo niskie.

    To jest budżet proinflacyjny, gwarantujący Polakom dalsze podwyżki cen. Zgodnie z danymi GUS-u w ubiegłym roku ceny na półkach wzrosły o 6%. Żywność drożeje najszybciej od lat. Mówił pan zresztą o tym, co to jest budżet. Otóż Polacy rozumieją budżet jako własny portfel, a wy gwarantujecie wzrost cen tych podstawowych artykułów. Ceny te wzrosną w sposób niewspółmiernie wysoki. Tego nie było w Polsce już od wielu, wielu lat. Jednocześnie świadomie zaniżacie średnioroczny wskaźnik inflacji, aby zaoszczędzić na wydatkach na renty i emerytury. I rząd podtrzymuje, że ta inflacja ma wynieść w przyszłym roku 2,3% mimo tej rozkręcającej się drożyzny, co tym samym będzie powodowało, że w kolejnym roku po roku 2017 realny wzrost emerytur będzie niski, spadną właściwie.

    Żeby temu przeciwdziałać, Platforma Obywatelska złożyła w Sejmie projekt ustawy mającej złagodzić skutki dotkliwej podwyżki cen żywności. Przygotowaliśmy projekt ustawy, która wprowadza jedną stawkę podatkową VAT-u - 5% na całą żywność zamiast trzech stawek 5, 8 i 23%. Wy nie chcecie nad tym projektem pracować, bo cały czas chcecie ściągać z ludzi ten podatek inflacyjny. Ta drożyzna to dla was dodatkowe dochody z VAT-u.

    Ten budżet to też obraz kolejnego roku z bardzo niskim wskaźnikiem inwestycji wbrew temu, co pan mówił, panie pośle. Ten trzeci filar wzrostu gospodarczego jest bardzo słaby, jest mizerny i nie działa tak, jak należy. Według Komisji Europejskiej inwestycje publiczne w tym roku mają wynieść ok. 4% PKB. Tak naprawdę tylko dlatego wyniosą tyle - aż tyle w waszym przypadku - że bardzo mocno zaangażowane są samorządy. One dobrze wydają środki europejskie. Te inwestycje funkcjonują. Inwestycje centralne leżą. Tutaj wyraźnie to widać. A wasza polityka prowadzona w Polsce powoduje, że nie ma też inwestycji w sektorze prywatnym i gospodarce. I to jest, żeby porównać do tego, co było... W czasach rządów Platformy inwestycje to było średnio 4,9% PKB. Wy ledwo możecie osiągnąć 4%, i to w sytuacji dobrej koniunktury na świecie.

    Nieustannie chwalicie się tymi sukcesami w uszczelnieniu podatków. Nawet tutaj pan poseł przed chwilą wiele o tym mówił - o tym, że wystarczy nie kraść i jest tak świetnie. Ale mimo wprowadzania nowych podatków relacja dochodów podatkowych budżetu do produktu krajowego brutto ma wynieść dokładnie tyle, ile w ubiegłym roku, czyli 16,1%. Innymi słowy, wpływy podatkowe wcale nie mają rosnąć szybciej niż wydatki i dochody ludzi, które są podstawą opodatkowania. Mają rosnąć na podobnym poziomie. To wasze uszczelnianie podatków wcale nie zwiększa dochodów budżetu. Większe dochody budżetu wynikają, i to mówi wielu niezależnych analityków... One rosną głównie dzięki poprawie koniunktury na świecie oraz - co sami przyznajecie w uzasadnieniu ustawy budżetowej - na skutek oparcia wzrostu gospodarczego na konsumpcji wewnętrznej, od której płaci się VAT. Z tego macie większe dochody, nie z uszczelnienia podatków. To nie ma nic wspólnego z uszczelnieniem podatków (Oklaski), bo wy tak te podatki uszczelniacie, że zaległości podatkowe w ubiegłym roku wzrosły o 18,7 mld, panie pośle. O tyle wzrosły zaległości podatkowe w ubiegłym roku, to było o 22% więcej. W tym roku planujecie wzrost tych zaległości podatkowych o 14,9 mld zł, czyli o 14%. Razem to ma osiągnąć kwotę 118,7 mld zł. Takie będą zaległości podatkowe, więc przestańcie opowiadać te bajki o uszczelnianiu podatków, bo potraficie głośno krzyczeć, że ścigacie oszustów podatkowych, ale jakoś nie potraficie albo nie chcecie tych zaległych podatków ściągnąć.

    Twierdzicie, że gospodarka powróciła na ścieżkę szybkiego wzrostu. Warto to sprawdzić. O ile w latach 2008-2015, w czasach tych 8 lat rządów Platformy, dochód na mieszkańca w Polsce rósł najszybciej w całej Unii Europejskiej - najszybciej, przez te 8 lat - o tyle od momentu, kiedy przejęliście władzę, Polska już nie jest liderem nawet w naszym regionie. Dzisiaj według prognoz Komisji Europejskiej do 2019 r., jak policzymy te 4 lata waszych rządów, dochód na mieszkańca szybciej niż w Polsce będzie rósł w Rumunii, na Litwie, w Bułgarii, na Łotwie i w Słowenii, a w Chorwacji, Słowacji i na Węgrzech będzie rósł w podobnym tempie. Porównujcie się do innych. Nie patrzcie tylko na telewizję narodową, która pokazuje waszą propagandę, ale porównujcie to do tego, jak żyjemy w Europie, jak funkcjonują nasi sąsiedzi. Oni rozwijają się szybciej od nas. A więc nie ma się czym chwalić. Trzeba zakasać rękawy i pracować.

    Ten budżet, jak mówię, nie odpowiedział na najważniejsze wyzwanie ostatnich miesięcy, czyli zwiększenie nakładów na ochronę zdrowia. Dzisiaj, słuchając was, mam wrażenie, że napawa was dumą otwieranie nowych strzelnic, natomiast zamykane oddziały szpitalne nie wywołują w was ani skruchy, ani poczucia przyzwoitości. (Oklaski) To jest wasz problem. Dlatego Platforma Obywatelska składa poprawki do tego budżetu...

    (Głos z sali: Pan sobie żartuje.)

    ...żeby wam pomóc i poszukać tych pieniędzy, o których pan mówił, że ich nie ma. Składamy poprawkę dotyczącą 6,7 mld zł z przeznaczeniem na realizację paktu dla zdrowia. Ponawiamy naszą październikową propozycję dotyczącą ponadpartyjnego porozumienia - paktu dla zdrowia - między opozycją, rządem i pracownikami ochrony zdrowia, zwiększenia nakładów na ochronę zdrowia do 6% PKB nie w 2025 r., ale przez 4 lata: przez 2 lata waszych rządów, ten rok i przyszły, i 2 lata rządów, kiedy już nie będziecie... będziecie opozycją, kiedy my przejmiemy odpowiedzialność za Polskę, żeby uczciwie dotrzymać postanowień tego paktu. To pierwszy krok. Jako że nie przygotowaliście tych środków w tym roku, przygotowujemy to w poprawce. Jednocześnie składamy projekt ustawy, która pozwoliłaby doprowadzić do tego, że 6% PKB byłoby osiągnięte znacznie szybciej. Mam nadzieję, że nowy minister, już po ˝zrekonstruowanym˝ obecnym, będzie chciał rozmawiać, będzie chciał rozwiązać ten problem i znajdzie poparcie także w PiS-ie.

    Jak już wspomniałem, ten budżet jest dobry dla rodziny PiS i dla Rodziny Radia Maryja, nie dla milionów polskich rodzin. To budżet dla swoich, budżet, który nie ma pieniędzy na ochronę zdrowia, ale ma na swoich działaczy. Macie największy rząd w historii: 22 ministrów, 106 wiceministrów. To jest Bizancjum, które oczywiście wymaga finansowania. Jak to wygląda? Wydatki na Kancelarię Prezesa Rady Ministrów mają wzrosnąć o 31,6% w porównaniu z wydatkami w roku ubiegłym, a o ponad 40% w porównaniu z wydatkami w 2015 r. Tworzycie kolejne stanowiska dla ministrów i kolejne departamenty, a kuriozalny departament do spraw uchodźców, który powołaliście, jest powołany tylko po to, żeby można było nazywać Beatę Kempę ministrem. Tylko po to stworzyliście departament do spraw uchodźców.

    (Głos z sali: Pomagać uchodźcom czy nie pomagać?)

    Mam wrażenie, że tych waszych Pisiewiczów zatrudnionych w tym departamencie będzie więcej niż uchodźców w Polsce, że będziecie mieli w tym departamencie więcej urzędników niż jest uchodźców w Polsce. (Oklaski) Tak myślicie o administracji.

    Kuriozalne wydatki Kancelarii Prezydenta. Wydatki Kancelarii Prezydenta zwiększają się o 25%. Słuchajcie, bo to jest ważne i ciekawe.

    (Głos z sali: Słuchamy.)

    Zwiększają się do kwoty zbliżonej do tej, jaką Brytyjczycy, brytyjscy podatnicy płacą na rodzinę królewską. Oni płacą 45,6 mln funtów na rodzinę królewską. To jest mniej więcej tyle przy obecnym kursie funta, ile Kancelaria Prezydenta kosztuje Polaków. Takie Bizancjum tworzycie. (Oklaski) Wydajecie publiczne pieniądze na prawo i lewo bez żadnego zahamowania.

    (Poseł Tadeusz Cymański: Manipulacja.)

    Wydatki na CBA, już nie wspomnę, 197 mln zł. Te wydatki to jest prawie 200 mln zł na CBA (Wesołość na sali) przy wydatkach na Centralne Biuro Śledcze Policji, które mają zmaleć do ok. 212 mln. To dla waszej wiedzy, bo to warto zawsze sprawdzić.

    (Głos z sali: Tu was boli.)

    (Poseł Jakub Rutnicki: Niech się za Luksemburg wezmą.)

    To, co was boli: w całym 2016 r. zarejestrowano 25 968 przestępstw korupcyjnych, z czego Policja, czyli głównie CBŚ, zarejestrowała 25 396, prokuratura i inne służby po kilkaset, a CBA - to za 200 mln - zarejestrowało 276 spraw. 200 mln na CBA i 276 spraw. Właśnie to jest wasze wydawanie pieniędzy na policję polityczną, która nie działa w obszarze korupcji, bo korupcję zwalcza Policja, to jest ponad 25 tys. spraw, i też ma tylko podobne, porównywalne kwoty.

    Wydatki na Sejm - 17% więcej, na Senat - prawie 18% więcej, na IPN środki zwiększyły się o prawie 40%, na IPN, który zajmuje się ostatnio głównie walką z Lechem Wałęsą i zmianami historii, tak żeby wasi działacze byli pokazywani jako ci, którzy obalili komunę, a ci, którzy prawdziwie obalali komunę, mają być wygumkowani z historii. Taka jest działalność IPN-u. To jest niestety prawie pięć razy tyle, ile wydajecie na Polską Akademię Nauk. To pokazuje, jak podchodzicie do publicznych pieniędzy. To jest kasa dla swoich, dla rodziny PiS i dla Rodziny Radia Maryja. Dlatego Platforma tego budżetu poprzeć nie może. Składamy wniosek o jego odrzucenie. (Oklaski)

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych w plikach "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień plików "cookies" może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.