Zgłoś uwagi
Twoje opinie lub sugestie

Poseł Krystyna Sibińska - Wystąpienie z dnia 27 lutego 2018 roku.

Sprawozdanie Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy Prawo wodne

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
141 wyświetleń
0

Stenogram

6. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa o poselskim projekcie ustawy o zmianie ustawy Prawo wodne (druki nr 2250 i 2276).

Poseł Krystyna Sibińska:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! No nie dali rady, miały wyjść Wody Polskie, wyszło bagno polskie. Im dalej do przodu, tym bardziej grzęzną i nie wiem, czym to się skończy. I nie dziwię się, że poza poseł Paluch nikt z klubu nie chce występować, nawet z klubu PiS, żeby opowiadać o tym, jaka to jest fantastyczna ustawa, ta ustawa dotycząca Wód Polskich, bo rzeczywiście tyle bałaganu, ile ona narobiła, to już dawno żadne przepisy nie zrobiły. No nie dali rady, bo pracownicy, którzy zostali przejęci w myśl ustawy, nawet nie mają na czym pracować. Nie ma umowy podpisanej chociażby z Pocztą Polską, więc nie można wysyłać korespondencji, nie ma biurek, nie ma komputerów, nie ma odpowiedzialności. Można byłoby tak wymieniać i opowiadać na temat tego, jaki powstał bałagan, tylko co to zmieni?

    Dzisiaj dostajemy nowelizację Prawa wodnego, które, przypomnę, w pierwszej swojej wersji miało wejść w życie 1 lipca 2017 r., wprowadzone zostało 1 stycznia 2018 r. i dalej nie działa, i dalej jest nieprzygotowane. Dostajemy po 2 miesiącach funkcjonowania nowelizację. Ale to jeszcze nic, bo o ile się z tą nowelizacją należałoby może i zgodzić, bo rzeczywiście jest wstrzymanie postępowań, bałagan... Nie ma kto robić, nie ma kto się nad tym pochylić. A jeszcze przypomnę, że chcieliście zlikwidować regionalne dyrekcje ochrony środowiska, więc kompletnie nie wiem, kto by się wtedy tym zajmował. I do tej nowelizacji, proszę sobie wyobrazić, dzisiaj w komisji dostajemy autopoprawki, które są trzy razy obszerniejsze niż sama ustawa. To już jest w ogóle dramat. A więc apeluję: Wycofajcie to, zróbcie porządny przegląd całego Prawa wodnego, sięgnijcie do poprawek, które zgłaszała Platforma Obywatelska i pozostałe kluby opozycji, i zróbcie porządne przepisy, bo nikt się dzisiaj w tym nie może połapać.

    Tak jak powiedziałam: bagno, bagno, jeszcze raz bagno. Krok do przodu w tym bagnie, to grzęźniemy. I utoniecie w tym bagnie, bo nie ma czegoś takiego, żeby można było z tego wyjść jakoś tam suchą stopą. Jeśli przykład małego województwa lubuskiego pokazuje, że tymi wodami w tym małym województwie będą zarządzać aż trzy zarządy zlewni, bo tak to zostało dopisane, to jeszcze nic, bo są takie malutkie powiaty, gdzie tych zarządów zlewni będzie, nie wiem, pięć, sześć. Kto się w tym połapie? Jaki urzędnik się w tym połapie? No naprawdę bagno, jeszcze raz bagno.

    Z litości - z litości, powiem tak - nie składamy wniosku o odrzucenie. Ale należałoby odrzucić ten projekt, mimo że on poprawia pewne zapisy, dlatego że, tak jak mówię, trzeba zrobić wszystko, żeby poprawić całe to zamieszanie. Z litości nie zgłaszamy wniosku o odrzucenie, ale nie można głosować nad czymś, co jest, po pierwsze... Tak jak stwierdzili przedstawiciele Biura Legislacyjnego Sejmu, autopoprawki zgłaszane dzisiaj wychodzą poza przedłożenie. Ja rozumiem, że PiS w ogóle ma w nosie wszelkie procedury legislacyjne, ale zwykła przyzwoitość nakazuje, że pozostali posłowie nie mogą głosować za czymś, co jest niezgodne z techniką legislacyjną, co jest niezgodne z zasadami tworzenia dobrego prawa.

    Apelujemy jeszcze raz: wycofajcie się z tego, zróbcie przegląd całej ustawy, skorzystajcie z podpowiedzi opozycji i poprawcie to tak, żeby było dobrze.

    Powiedziałam o tym, że nic nie działa. Pani poseł mówiła, że przedłużono ważność decyzji, ważność ocen oddziaływania na środowisko. A czemu mielibyśmy ich nie przedłużyć? Jeśli jakaś inwestycja jest realizowana etapami i była ocena oddziaływania na środowisko dla całości, to dlaczego mielibyśmy to wygaszać i całą procedurę robić od nowa?

    Natomiast będzie pytanie, co z warunkami zabudowy na terenach blisko rzek, które straciły ważność 1 stycznia 2018 r. Można tysiące tych warunków zabudowy wyrzucić do kosza. To jest efekt wejścia w życie nowego Prawa wodnego. Dla wielu inwestorów naprawdę będzie to nie lada kłopot, wiele inwestycji będzie wstrzymanych, a wiele inwestycji w ogóle nie będzie mogło być uruchomionych. Nie ma żadnej gwarancji (Dzwonek), że kiedykolwiek dostaną warunki zabudowy dla tych nowych inwestycji. Jeszcze raz powtórzę: bagno, nie daliście rady. (Oklaski)

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych w plikach "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień plików "cookies" może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.