Zgłoś uwagi
Twoje opinie lub sugestie
#zielinski

Poseł Jarosław Zieliński

Wróć do listy
Mirosław Suchoń, Kamila Gasiuk-Pihowicz, Jerzy Meysztowicz, Adam Szłapka, Jarosław Zieliński - pytanie z 7 czerwca 2018 r.
Pytania w sprawach bieżących
Posłowie Mirosław Suchoń, Kamila Gasiuk-Pihowicz, Jerzy Meysztowicz i Adam Szłapka - N, Jarosław Zieliński - PiS w sprawie zasadności zatrzymywania, legitymowania i spisywania danych osób biorących udział w spotkaniach z premierem, ministrami, posłami PiS, które zadają pytania dotyczące łamania praworządności, podnoszenia podatków przez obecny rząd oraz sytuacji osób niepełnosprawnych

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
995 wyświetleń
0

Stenogram

27. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Poseł Mirosław Suchoń:

    Bardzo dziękuję.

    Pani Marszałek! Panie Ministrze! Wysoka Izbo! 28 kwietnia, Zgierz - 1 osoba, Biała Podlaska - 3 osoby. 13 maja, Grodzisk Mazowiecki - 1 osoba, Kielce - 2 osoby, zatrzymanie kartki, Witnica itd., przykłady można mnożyć. Wszystkie osoby zostały w sposób poniżający zatrzymane, wylegitymowane, a ich dane - spisane przez funkcjonariuszy Policji. Powody są przerażające: zadanie niewygodnego pytania posłowi lub ministrowi z Prawa i Sprawiedliwości, trzymanie kartki z niewygodnym dla PiS pytaniem czy też, uwaga, wykonanie fotografii podczas takiego publicznego spotkania.

    Wysoka Izbo! Działalność poselska jest jawna, obywatele mają prawo oczekiwać, że na zadane przez siebie pytania, nawet trudne, otrzymają odpowiedzi. To podstawowe prawa wynikające z konstytucji, a dotyczące jawności życia publicznego. Tymczasem, szczując na osoby zadające pytania policję, PiS próbuje zastraszyć Polki i Polaków. Co więcej, w tym czasie być może gdzie indziej dzieje się coś złego, ale policjanci muszą wykonywać rozkaz zatrzymania osób, które zadają niewygodne pytania posłom - politykom PiS.

    W związku z tym mamy pytania. Po pierwsze, czy prawdą jest, że minister spraw wewnętrznych i administracji wydał Policji wytyczne dotyczące spisywania personaliów osób, które zadają niewygodne pytania posłom i ministrom PiS? Czy prawdą jest, że Komenda Główna Policji przekazała komendom wojewódzkim wytyczne w sprawie ochrony posłów i ministrów PiS przed niewygodnymi pytaniami obywateli? Na podstawie których przepisów funkcjonariusze Policji są obecni podczas spotkań z posłami PiS? Skąd Policja czerpie informacje na temat daty i miejsca spotkania? W jaki sposób typowane są osoby do zatrzymywania, legitymowania i spisywania danych podczas spotkań z posłami i ministrami PiS? Czy fakt zadania niewygodnego pytania posłowi czy też ministrowi PiS jest jedynym kryterium przy zatrzymaniu, legitymowaniu i spisywaniu takiego obywatela? (Dzwonek) I z jakich powodów Policja stosuje różne standardy w stosunku do osób, które zadają pytania posłom, ministrom czy też premierowi z Prawa i Sprawiedliwości? Jednych bowiem za zadanie pytania się zatrzymuje, a inni odchodzą bez żadnego problemu wolno. Dziękuję.

27. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Jarosław Zieliński:

    Pani Marszałek! Wysoki Sejmie! W związku z pytaniem Klubu Poselskiego Nowoczesna, w którym została zawarta polityczna i nieprawdziwa teza, właściwie tezy, bo tych pytań było więcej, chciałbym bardzo mocno podkreślić, że podczas spotkań premiera, ministrów oraz posłów partii Prawo i Sprawiedliwość z obywatelami nie miały miejsca, powtarzam, nie miały miejsca żadne przypadki zatrzymywania lub legitymowania osób z powodu zadawania pytań dotyczących łamania praworządności, podnoszenia podatków przez obecny rząd oraz sytuacji osób niepełnosprawnych.

    (Poseł Mirosław Suchoń: To nieprawda.)

    Bo tak brzmi to główne pytanie. Taki zarzut, jeszcze raz powtarzam, jest absurdalny, ma wyłącznie polityczny charakter i jest obliczony na polityczne efekty. Jest to właściwie nie pytanie, a teza mająca na celu właśnie manipulowanie opinią publiczną. Wpisuje się to zresztą w kampanię dezinformacji realizowaną przez totalną opozycję nie od dziś.

    Przypomnę, że jednym z ustawowych obowiązków Policji jest ochrona bezpieczeństwa i porządku publicznego, w tym zapewnienie spokoju w miejscach publicznych oraz wykrywanie przestępstw i wykroczeń oraz ściganie ich sprawców. O tym mówi art. 1 ust. 2 pkt 2 i 4 ustawy z 6 kwietnia 1990 r. o Policji.

    (Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: Co państwo robią? Jak traktujecie obywateli?)

    (Poseł Mirosław Suchoń: W sposób poniżający traktujecie...)

    Czy chce pan poseł, pani poseł, czy chcecie państwo z Nowoczesnej, może z Platformy - to jest, zdaje się, koalicja - żeby Policja nie reagowała w sytuacji naruszenia prawa, zaistnienia zachowań penalizowanych w Kodeksie wykroczeń czy Kodeksie karnym? Czy tego oczekuje opozycja?

    (Głos z sali: To zadanie pytania jest penalizowane?)

    Wszystkim, którzy tak ochoczo bronią dzisiaj osób naruszających prawo, bo bronicie osób naruszających prawo, chciałbym przypomnieć sytuację ze stycznia 2017 r. Doszło wówczas w Tarnowie do przerwania spotkania polityków PO z wyborcami. Osoby, które przerywały spotkanie i wykrzykiwały obraźliwe hasła, uspokoiły się dopiero po przyjeździe policji. Zostały także przez policję wylegitymowane i spisane. Wiecie państwo, gdzie był wówczas przewodniczący PO Grzegorz Schetyna? Był właśnie na tym spotkaniu i zaraz potem domagał się od ministra spraw wewnętrznych i administracji podjęcia kroków...

    (Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: Oczywiście, proszę pana.)

    Wicemarszałek Barbara Dolniak:

    Panie ministrze, przepraszam, że przeszkadzam, ale posłowie nie zadają pytania dotyczącego czasów rządów Platformy Obywatelskiej, pytają o obecny stan rzeczy. W związku z tym bardzo proszę, by skupił się pan na odpowiedzi na zadane pytanie. Pytanie nie dotyczy czasów rządów Platformy Obywatelskiej.

    Jeżeli nadal będzie pan skupiał się na innym temacie, uznam, że pan nie udziela odpowiedzi.

    Bardzo proszę.

    Sekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Jarosław Zieliński:

    Pani marszałek, pani jest z tej samej opcji, rozumiem, i pani mnie cenzuruje. Proszę tego nie robić.

    (Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: Ale to jest insynuacja!)

    Wicemarszałek Barbara Dolniak:

    Nie, nie cenzuruję, tylko słucham tego, co pan mówi.

    Sekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Jarosław Zieliński:

    Proszę, pani marszałek, tego nie robić i proszę odliczyć czas.

    Wicemarszałek Barbara Dolniak:

    Panie ministrze, nie, nie będzie odliczania czasu.

    Bardzo proszę o...

    Sekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Jarosław Zieliński:

    Pani zajmuje mi teraz czas.

    Wicemarszałek Barbara Dolniak:

    ...skupienie się na udzielaniu odpowiedzi. Nie przedłużę panu czasu.

    Sekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Jarosław Zieliński:

    Pani Marszałek! Pani cenzuruje moje wystąpienie, tego nie wolno robić. Naprawdę proszę nie cenzurować mojego wystąpienia. Poseł ma prawo zadać takie pytanie, jakie chce. Ja na nie odpowiadam i proszę, pani marszałek, odliczyć czas.

    (Poseł Mirosław Suchoń: Proszę o odpowiedź na pytanie.)

    Grzegorz Schetyna...

    Pani takim prowadzeniem obrad wydaje sobie świadectwo, pani marszałek.

    Grzegorz Schetyna był właśnie na tym spotkaniu i zaraz potem domagał się od ministra spraw wewnętrznych i administracji podjęcia kroków wobec osób zakłócających spotkanie. Mówił też, że PO nie chce prowadzić w taki sposób dyskursu politycznego. My też nie chcemy.

    (Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: Ale to nie jest odpowiedź na pytanie.)

    (Poseł Joanna Kluzik-Rostkowska: Jaki to ma związek z robieniem zdjęć na spotkaniu?)

    W styczniu 2017 r. opozycja sprzeciwiała się osobom, które przerywają spotkania polityków z mieszkańcami. Półtora roku później wobec bliźniaczo podobnej sytuacji zdanie opozycji zmieniło się o 180 stopni. Dlaczego? Bo chodzi tym razem o spotkania polityków Prawa i Sprawiedliwości.

    Szanowni Państwo! W maju 2009 r., kiedy związkowcy protestowali w obronie swoich praw pracowniczych - nie chcę tu tego szczegółowo przypominać, bo nie ma czasu - ówczesny premier Donald Tusk tak to skomentował: Władza nie powinna czuć się bezradna czy bezsilna, kiedy łamane jest prawo. Kiedy jest łamane prawo, staramy się reagować stanowczo, co nie znaczy, że brutalnie. Czy wtedy nie reagowano brutalnie? To jest pytanie.

    Powtarzam, pani marszałek, Wysoki Sejmie, za rządów Prawa i Sprawiedliwości policja w Polsce nie ściga nikogo i nie będzie ścigać za przekonania polityczne i zadawane na spotkaniach pytania. Natomiast musi reagować i będzie reagowała na przypadki zachowań niezgodnych z prawem.

    (Poseł Mirosław Suchoń: Wystarczy zastraszyć.)

    Brak reakcji policji na łamanie prawa oznaczałby zaniechanie przewidzianych prawem czynności lub nawet niedopełnienie obowiązków, a więc nawet oskarżenie o przestępstwo. Brak skutecznej i adekwatnej do sytuacji reakcji policji może skutkować eskalacją zachowań agresywnych. W rezultacie może dochodzić do sytuacji znacznie poważniejszych niż zakłócanie spotkań polityków z obywatelami. Pamiętamy o tragicznej w skutkach eskalacji agresji, o zabójstwie pana Marka Rosiaka w biurze Prawa i Sprawiedliwości w Łodzi w 2010 r. Był to jedyny w najnowszej historii Polski, ale niezwykle groźny i haniebny, przypadek zabójstwa motywowanego nienawiścią polityczną. Powtarzam, policja ma obowiązek reagować na każde naruszenie prawa bez względu na to, kto jest organizatorem spotkania, kto w nim uczestniczy i kto łamie prawo.

    (Poseł Mirosław Suchoń: Panie ministrze, ale pytania. Sześć pytań zadałem.)

    Panie pośle, pan mówił, teraz ja odpowiadam panu.

    Legitymowanie osób nie jest samo w sobie żadną karą, tylko jest przewidzianym prawem działaniem policji w określonych przypadkach i nie oznacza obligatoryjnego wszczynania postępowań karnych czy mandatowych, chociaż może mieć to ciąg dalszy w zależności od okoliczności. Aktem prawnym - pytał pan poseł o to - nadającym funkcjonariuszom policji uprawnienie do legitymowania osób jest ustawa o policji, a zwłaszcza jej art. 15 ust. 1 pkt 1. Proszę przeczytać, bo pani marszałek mi zabrała czas, więc nie mogę tego cytować. Zasadne jest także tutaj przytoczenie treści art. 51 Kodeksu wykroczeń, który w § 1 penalizuje zachowanie polegające na zakłócaniu porządku publicznego. Kto krzykiem - to do tych sytuacji się odnosi - hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny (Dzwonek), spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.

    Uprzedzając pytanie, pragnę dodać, że zakłócanie porządku publicznego polega na wywoływaniu takiego stanu, który w konkretnych okolicznościach, określonym miejscu i czasie łamie przyjęte normy, utrudnia lub wręcz uniemożliwia ludziom zwykłe, rutynowe zachowanie się w miejscach dostępnych dla nieokreślonej bądź określonej grupy ludzi. Jeszcze raz podkreślam, szanowni państwo posłowie, Wysoki Sejmie, że zadawać pytania na spotkaniach z politykami Prawa i Sprawiedliwości, z ministrami, z panem premierem można. Wszystkie pytania - każde pytanie - można zadać, ale nie wolno łamać przepisów prawa, nie wolno zakłócać porządku publicznego.

    (Poseł Mirosław Suchoń: Nikt nie zakłócał porządku.)

    A to zakłócanie porządku publicznego, z jakim mamy do czynienia, jest czynione w sposób zaplanowany, zorganizowany. Są tutaj powtarzalne sytuacje, są wykonane wcześniej transparenty, banery z napisami często niezwiązanymi z tematyką spotkań. Jest powtarzalność schematu działań. (Poruszenie na sali)

    (Poseł Joanna Kluzik-Rostkowska: Straszne rzeczy.)

    (Poseł Mirosław Suchoń: Panie ministrze...)

    Zakłócanie spotkań ma miejsce w trakcie, a zwłaszcza pod koniec oficjalnego ich przebiegu. Są okrzyki, podobna poetyka, wykrzykiwane i wypisywane na transparentach hasła, które nie są związane z tematyką spotkania, a są niezależne od miejsca, osób i czasu, w jakim odbywają się te spotkania.

    (Poseł Mirosław Suchoń: Ale niszczycie państwo.)

    Także powtarzają się uczestnicy. Istnieje taka grupa zakłócaczy tych spotkań, którzy pojawiają się cyklicznie na wielu spotkaniach.

    (Poseł Mirosław Suchoń: Pani posłanka Paluch.)

    Odnotowano dziewięć incydentów...

    Wicemarszałek Barbara Dolniak:

    Bardzo proszę, panie ministrze, zmierzać do końca odpowiedzi.

    Sekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Jarosław Zieliński:

    ...w związku ze spotkaniami pana prezesa Rady Ministrów, ministrów oraz posłów Prawa i Sprawiedliwości, podczas których wylegitymowano 15 osób. Wpłynęła tylko jedna skarga na czynności funkcjonariuszy, a zawsze osoby legitymowane są pouczane o prawach, jakie im przysługują, o prawie do złożenia skargi. Skarga dotychczas wpłynęła tylko jedna. W związku z tym myślę, że też tutaj pan poseł w swojej wypowiedzi nie bierze tego pod uwagę, a szkoda, bo nie są to jakieś sytuacje ani masowe...

    Wicemarszałek Barbara Dolniak:

    Bardzo proszę panią poseł Gasiuk-Pihowicz o zadanie kolejnego, dodatkowego pytania.

    Sekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Jarosław Zieliński:

    ...ani zwłaszcza takie, kiedy ktoś ma poczucie krzywdy...

    Wicemarszałek Barbara Dolniak:

    Panie ministrze, proszę pozwolić na zadanie pytania.

    Sekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Jarosław Zieliński:

    ...ale jeżeli ktoś narusza prawo, musi się liczyć z konsekwencjami. W Polsce za rządów Prawa i Sprawiedliwości nikt nie będzie i nie jest karany za zadawanie pytań.

    (Poseł Mirosław Suchoń: Bzdura. Jest zastraszanie.)

27. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz:

    Panie ministrze, nie odpowiedział pan na żadne zadane przez mojego kolegę posła pytanie. To, że inni robią źle, nie powinno być usprawiedliwieniem tego, że państwo robią źle. Pana wypowiedź można potraktować jako przyznanie się do winy. Rozumiem, że panem kieruje moralność taka, że jeżeli sąsiad kradnie, to znaczy, że pan też będzie kradł. Tak?

    Chcę powiedzieć, że obywatele mają prawo stawiać państwu trudne pytania: o to, dlaczego nie dbacie o osoby niepełnosprawne, o to, dlaczego podnosicie podatki, o to, dlaczego chcecie sprawić, żeby Polska stała się pariasem tak naprawdę Europy. Podczas spotkań, które są organizowane w całej Polsce przez właśnie państwa, przez rządzącą partię, które są rzekomo otwarte dla wszystkich, dochodzi do naprawdę kompromitujących zachowań zwolenników państwa i właśnie polityków PiS. Co gorsza, dochodzi również do niepokojących zachowań samej policji, wynikających właśnie z rozkazów przełożonych. Np. 26 maja w Sanoku na spotkaniu z marszałkiem Kuchcińskim pani Anna Grad-Mizgała (Dzwonek) próbowała zadać pytanie o to, dlaczego protestującym niepełnosprawnym nie pozwolono opuszczać Sejmu, ale nie została dopuszczona do głosu i kiedy wracała, została zatrzymana przez policjanta.

    A więc chciałabym zadać pytania. Czy zamierza pan wyciągnąć jakieś konsekwencje wobec policjantów i przełożonych policjantów, którzy próbują zastraszać osoby chcące skorzystać z wolności słowa i zadać niewygodne dla obecnej władzy pytania?

    Wicemarszałek Barbara Dolniak:

    Proszę zmierzać do końca, pani poseł.

    Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz:

    Który z polityków wydał policji polecenie nękania osób zadających niewygodne pytania? Czy zadawanie niewygodnych pytań uznaje pan za zgorszenie publiczne? I wreszcie, czy planuje pan zmianę nazwy policji na nazwę służba ochrony PiS? Bo sposób, w jaki dojna zmiana wykorzystuje policję do załatwiania brudnych politycznych celów przypomina najgorsze polityczne czasy PRL.

27. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Sekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Jarosław Zieliński:

    Szkoda, że pani marszałek z Nowoczesnej nie reagowała na te pytania pani poseł, które nie powinny mieć takiej treści. Tutaj nie ma reakcji, tylko wobec mnie była cenzura. Pani marszałek, gratuluję.

    Wicemarszałek Barbara Dolniak:

    No właśnie, panie ministrze, nie wkraczam w odpowiedzi i pytania...

    Sekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Jarosław Zieliński:

    Wyborcy Nowoczesnej to słyszą.

    Wicemarszałek Barbara Dolniak:

    ...które dotyczą bieżącej sytuacji...

    Sekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Jarosław Zieliński:

    Wyborcy Nowoczesnej to słyszą.

    Wicemarszałek Barbara Dolniak:

    ...natomiast pytanie nie dotyczy historii.

    Sekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Jarosław Zieliński:

    Pozwoli mi pani odpowiadać teraz, czy pani znowu będzie mówiła zamiast mnie? Jeśli pani lepiej wie, to po co pani mnie wywołuje do odpowiedzi, pani marszałek?

    Pani Poseł! Szanowni Państwo Posłowie! Powtarzam raz jeszcze: Nie ma takich sytuacji, żeby za zadawanie pytań, nawet najbardziej niewygodnych, ktokolwiek spotykał się z reakcją policji. Natomiast policja reaguje...

    (Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: Przytoczyłam taką sytuację.)

    Niech pani posłucha wreszcie. Ale pani nie chce słuchać, bo pani ma swoją tezę.

    Policja reaguje wtedy, kiedy łamane jest prawo. Przywołałem artykuł Kodeksu wykroczeń, który jest w tych przypadkach na ogół łamany - art. 51. I to jest działanie policji w reakcji na to.

    Ja w takich spotkaniach czasem uczestniczę i też widzę to, obserwuję również media społecznościowe, zachęcam państwa do tego, żebyście też to obserwowali - instrukcje, jakie tam są formułowane dla tych, którzy mają zakłócać spotkania. To jest akcja zorganizowana przez określone środowisko polityczne, może pozaparlamentarne, może ze wsparciem środowisk parlamentarnych.

    Mam do państwa jeden apel: Opamiętajcie się. Opamiętajcie się, bo to do niczego dobrego nie prowadzi. Zapraszamy na spotkania wszystkich - nie tylko zwolenników dobrej zmiany, ale i tych, którzy mają inne zdanie.

    (Poseł Mirosław Suchoń: Żeby ich zastraszyć.)

    Proszę zadawać pytania, ale proszę zachować kulturę i normy prawne. Natomiast jeżeli uważacie, że drogą do zwycięstwa politycznego obecnej opozycji jest zakłócanie spotkań polityków Prawa i Sprawiedliwości, ministrów, pana premiera, to się mylicie. Wyborcy was odrzucają. Wyborcy tego nie chcą. Na pewno tym poklasku nie zyskacie. To nie są akcje przypadkowe, proszę państwa. Poobserwujcie media społecznościowe, poobserwujcie te spotkania, jak one są do siebie podobne. To jest zorganizowana próba zakłócania spotkań polityków Prawa i Sprawiedliwości i polityków rządu Prawa i Sprawiedliwości.

    Policji - bo to było jedno z powtarzanych pytań - nikt nie wydawał i nie będzie wydawał żadnych zaleceń w tej sprawie, zwłaszcza z poziomu ministerstwa.

    (Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: Policjanci mówią co innego.)

    To jest jakaś teza zupełnie księżycowa, wymyślona przez państwa...

    (Poseł Mirosław Suchoń: Nie, od policjantów mamy takie informacje.)

    ...na użytek tego, co chcecie osiągnąć. Nie ma takich działań, nie ma takiej potrzeby, nie ma takiej możliwości, nie ma takiej prawnej możliwości ani chęci. Po prostu policja robi swoje i będzie reagowała tak, jak były premier Donald Tusk mówił, że policja musi reagować, kiedy miało to miejsce w tamtych czasach. Będzie zawsze reagowała na naruszanie prawa. Gdyby policja nie reagowała, pojawiłby się zarzut, że właśnie toleruje łamanie przepisów prawa. Natomiast nie mylcie, nie wmawiajcie w społeczeństwo, w opinię publiczną tego, że pytań nie wolno zadawać. Nie wolno prawa łamać. Pytania sobie możecie zadawać, jakie chcecie. Mało tego, na każde z tych pytań, nawet najbardziej głupie pytanie, najbardziej agresywne (Dzwonek) pytanie, będzie odpowiedź.

    (Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz: Nie ma głupich pytań.)

    Będzie odpowiedź. Ale nie będzie tolerancji dla zakłócania porządku publicznego. A to właśnie robicie programowo. (Oklaski)

27. punkt porządku dziennego:

Pytania w sprawach bieżących.

Poseł Mirosław Suchoń:

    Panie ministrze, jedyną posłanką, która zorganizowała bojówkę, do czego się sama zresztą przyznała, była posłanka pani Anna Paluch, która...

    Wicemarszałek Barbara Dolniak:

    Przechodzimy do kolejnego pytania...

    Poseł Mirosław Suchoń:

    ... zorganizowała bojówkę, żeby w roku 2015...

    Wicemarszałek Barbara Dolniak:

    ...które zadadzą...

    Poseł Mirosław Suchoń:

    ...zakłócać kampanię wyborczą.

    Wicemarszałek Barbara Dolniak:

    Panie pośle...

    Poseł Mirosław Suchoń:

    Posłanka PiS-u.

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Oceń posła
Ocena
2.8
Pozycja w rankingu:
358
Liczba głosów: 10
Zobacz pełne profile z okręgu 24 Białystok
Mieczysław Kazimierz Baszko
Mieczysław Kazimierz Baszko
Bożena Kamińska
Bożena Kamińska
Bernadeta Krynicka
Bernadeta Krynicka
Robert Tyszkiewicz
Robert Tyszkiewicz
Zobacz pełne profile z okręgu 24 Białystok
Mieczysław Kazimierz Baszko
Mieczysław Kazimierz Baszko
Bożena Kamińska
Bożena Kamińska
Bernadeta Krynicka
Bernadeta Krynicka
Robert Tyszkiewicz
Robert Tyszkiewicz
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych w plikach "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień plików "cookies" może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.