Zgłoś uwagi
Twoje opinie lub sugestie

Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz - Wystąpienie z dnia 22 lutego 2017 roku.

Wniosek o odwołanie posła Marka Kuchcińskiego z funkcji Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
1033 wyświetleń
0

Stenogram

1. punkt porządku dziennego:

Wniosek o odwołanie posła Marka Kuchcińskiego z funkcji marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej (druk nr 1235).

Poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz:

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Panie Marszałku Kuchciński! Funkcja, którą panu powierzono, zwyczajnie pana przerosła i widzi to każdy na tej sali, najwyraźniej tylko oprócz pana. Partyjni koledzy będą dzisiaj pana bronili, ale nie dlatego, że pana cenią, ale dlatego, że pana odwołanie byłoby przyznaniem się do porażki. Lista pańskich błędów jest bardzo długa, listy sukcesów nie zna nikt. Pańskie zachowanie, brak zimnej krwi, brak opanowania, to wszystko doprowadziło do najpoważniejszego kryzysu parlamentarnego po 1989 r. Jeśli pan nie jest w stanie zapanować nad sobą, to jak może pan zapanować nad salą parlamentarną? (Oklaski)

    Panie marszałku, opozycji zabraknie głosów, żeby pana odwołać, ale ja mam nadzieję, że panu nie zabraknie odwagi, żeby samemu odejść. (Oklaski)

    Wysoka Izbo, sejmowa mównica, to jest miejsce polemiki parlamentarnej, nawet najostrzejszej.

    (Poseł Piotr Kaleta: Rysiek się zgodzi.)

    To nie jest wybieg dla politycznych klakierów. To tutaj, na sejmowej mównicy powinny toczyć się nawet najostrzejsze spory parlamentarne. Pan, panie marszałku, jednak doprowadził do tego, że te spory parlamentarne przeniosły się na ulicę. Sejm pod pańskim przewodnictwem przypomina najgorsze historyczne wzorce, które doprowadziły do upadku Rzeczypospolitej.

    16 grudnia najpierw wykluczył pan bezprawnie posła opozycji, potem zorganizował pan nielegalne zebranie w sali kolumnowej i nazwał je Sejmem. Nie wpuszczał pan posłów opozycji do sali kolumnowej, a kiedy udało im się...

    (Głos z sali: Kłamstwo!)

    ...przedrzeć przez szpaler straży sejmowej i posłów PiS-u...

    (Głos z sali: Bzdury!)

    ...to nie dopuszczał ich pan do zadawania pytań i zgłaszania wniosków formalnych. Potem przeprowadził pan tzw. głosowanie, w którym nie wiadomo, jak kto głosował. Ba, nawet nie wiadomo, kto liczył te głosy.

    Lista dokonanych przez pana w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy naruszeń konstytucji i złamań różnych przepisów jest bardzo długa. Wymieńmy jednak kilka z nich: niedopuszczanie do dyskusji sejmowej z udziałem posłów opozycji, bezprawne odbieranie głosu posłom opozycji, przedkładanie projektów ustaw bez konsultacji społecznej, bez fachowych opinii, arbitralne, nieproporcjonalne nakładanie kar na posłów opozycji, zatwierdzanie nielegalnych głosowań, nierówne traktowanie, uprzywilejowanie posłów PiS-u. Poseł Kaczyński wchodzi na mównicę, kiedy chce, przemawia tak długo, jak chce, a to jest tylko wierzchołek góry lodowej. Otóż od początku pana kadencji w wielu przypadkach uniemożliwił pan posłom wręcz zapoznanie się z projektami ustaw, które były potem wprowadzane do porządku obrad i głosowane nawet tego samego dnia. Łamał w ten sposób pan zapisy konstytucji: art. 2, art. 7 i art. 119. PiS przynosił nagle z miasta jakieś projekty ustaw, które tego samego dnia były wprowadzane do porządku obrad Sejmu, a potem nawet głosowane. A potem mamy właśnie takie sytuacje jak afera drzewna. To już nawet prezes Kaczyński mówi, że w tej ustawie widzi jakiś efekt bezprawnego lobbingu. W ogóle od czasu gdy pan marszałek Kuchciński został marszałkiem Sejmu, ja mam takie wrażenie, że jednym z celów polskiego Sejmu stało się ograniczenie przejrzystości prac legislacyjnych. Panie marszałku, prawnicy już od dawna śmieją się, że jest pan nocnym Markiem, bo odkąd stoi pan na czele Sejmu, wiele ważnych ustaw jest głosowanych ukradkiem, nocą, wtedy, kiedy nie ma dziennikarzy, którzy mogliby patrzeć PiS-owskim politykom na ręce.

    Wysoka Izbo, o tym, że PiS nie potrafi rozmawiać o sprawach ważnych dla Polski, wiemy od dawna. Teraz wiemy także o tym, że w sprawach ważnych dla Polski nie potrafi toczyć sporu parlamentarnego. I tego właśnie symbolem jest pan marszałek Marek Kuchciński. Szacunek dla prawa, dla politycznych oponentów kiedyś na tej sali parlamentarnej był standardem, a teraz jest wyjątkiem. Przecież my wszyscy, także posłowie opozycji, zostaliśmy wybrani przez polskie społeczeństwo. Nam także należy się szacunek.

    (Poseł Piotr Kaleta: Ale nam też.)

    Wszystkim nam należy się szacunek, bo wybrali nas obywatele Rzeczypospolitej bez względu na afiliacje partyjne.

    Panie marszałku, jeżeli nie odejdzie pan w wyniku tego głosowania, to ja naprawdę liczę na to, że odejdzie pan ze wstydu. (Oklaski)

    (Poseł Piotr Kaleta: Nie odejdzie.)

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych w plikach "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień plików "cookies" może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.