Zgłoś uwagi
Twoje opinie lub sugestie

Poseł Elżbieta Zielińska - Wystąpienie z dnia 23 listopada 2018 roku.

Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy – Kodeks pracy oraz ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
703 wyświetleń
0

Stenogram

33. punkt porządku dziennego:

Pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o zmianie ustawy Kodeks pracy oraz ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa (druk nr 2359).

Poseł Elżbieta Zielińska:

    Dobrze.

    Panie Marszałku! Wysoka Izbo! Mam zaszczyt w imieniu Klubu Poselskiego Kukiz’15 przedstawić projekt zmiany ustawy Kodeks pracy oraz ustawy o świadczeniach pieniężnych z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa, druk nr 2359.

    Celem tej regulacji proponowanej przez nas jest zmiana sposobu wypłacania wynagrodzeń za czas niezdolności do pracy wskutek choroby przypadającej w czasie ciąży. I tak, mówiąc krótko, chodzi po prostu o te pierwsze 33 dni, kiedy to kobieta przechodzi właśnie na zwolnienie lekarskie L4, w tym czasie nie pracuje i za te pierwsze 33 dni musi płacić pracodawca. Proponujemy, żeby jednak, biorąc pod uwagę to, że pracodawcy i pracownicy już odprowadzają składki na Fundusz Ubezpieczeń Społecznych, był to zasiłek chorobowy, a nie, jak do tej pory, żeby 100% wynagrodzenia pokrywał pracodawca, i żeby jednak było to opłacane z ZUS-u.

    I, uzasadniając już, chcielibyśmy zwrócić uwagę na to, żeby patrzeć przede wszystkim z dwóch perspektyw. Pierwsza perspektywa jest to perspektywa przedsiębiorcy. Kogo tak naprawdę ten projekt dotyczy? Projekt głównie dotyczy tych mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw. Jeśli mamy duże korporacje, tak naprawdę ten problem nie jest aż tak dotkliwy, nie jest aż tak widoczny, natomiast w przypadku przedsiębiorstw małych i średnich trzeba wiedzieć, że one często zatrudniają po kilku pracowników, np. sześciu, siedmiu, ośmiu, i w momencie kiedy już kolejna z rzędu pracownica zachodzi w ciążę i przedstawia zwolnienie, to po prostu staje się to już dla firmy problemem - zatrudnianie właśnie młodych kobiet w wieku rozrodczym. I trzeba też zwrócić uwagę na to, że obciążenie, jakie pracodawca ponosi, to nie są wcale tylko te pierwsze 33 dni, kiedy nadal musi płacić wynagrodzenie, choć już w tym momencie nie ma pracownika. Także po urlopie macierzyńskim pracodawca musi wypłacić należność za zaległe urlopy, i to jest 26 dni, później matki mogą się decydować na urlopy wychowawcze. W sumie te 26 dni i 33 dni... już w tym momencie jest to wartość trzech pensji, kiedy to pracodawca nie ma pracownika, a musi płacić. Dodatkowe koszty, jakie też z tego wynikają dla samego pracodawcy, wiążą się także z tym, że często z dnia na dzień pracodawca jakby zostaje uświadomiony, że jest pozbawiony pracownika, ponieważ pracownica, po której często nie widać tego, że już jest w ciąży, przychodzi ze zwolnieniem, przedstawia zwolnienie, mówi, że jest w ciąży i od kolejnego dnia nie może pracować. I w tym momencie pracodawca, który ma już pewne plany związane ze swoją firmą, ze swoją działalnością, jest pozbawiony pracownika, pod znakiem zapytania stają wszystkie projekty, które miał już zaplanowane, i musi dodatkowo szukać kolejnego pracownika na zastępstwo i także go wdrożyć do pracy. To są kolejne koszty, które tak naprawdę ponosi pracodawca. Dlatego właśnie kiedy temu małemu, średniemu przedsiębiorcy, dla którego każdy pracownik jest na wagę złota - zwłaszcza że w tym momencie na rynku pracy brakuje tak naprawdę rąk do pracy - już druga, trzecia dziewczyna przedstawia zwolnienie, powstaje jednak takie zjawisko, że te młode kobiety nie są tak chętnie zatrudniane, ponieważ pracodawca ma z tyłu głowy to, że być może kolejna dziewczyna przedstawi zwolnienie L4 i być może będzie się to wiązało z kolejnymi problemami dla firmy.

    I druga perspektywa, na którą chcielibyśmy zwrócić uwagę, to jest właśnie ta perspektywa młodych kobiet na rynku pracy, bo o tym dosyć dużo ostatnio się mówi, nawet w kontekście tych świadczeń 500+ czy projektowanego programu, tych zmian ˝Mama+˝. Mówi się właśnie o tym, jakie jest miejsce kobiet na rynku pracy, jakie są problemy - że trzeba wiedzieć, z jakimi problemami w tym momencie stykają się młode kobiety. Przede wszystkim są trudności wynikające z procesów cywilizacyjnych, bo od 10, 20 lat mamy coraz większe problemy dotyczące kobiet, które planują rodzinę. Te problemy wynikają często właśnie z uwarunkowań cywilizacyjnych i fizycznych. Mówię tu o tym, że mamy coraz więcej poronień, co widać w statystykach szpitalnych. Należy mieć świadomość, że teraz praktycznie większość kobiet to dotyka, mimo że to jest temat tabu. W efekcie każda kolejna ciąża jest traktowana przez lekarza jak ciąża delikatna, ciąża zagrożona. Dlatego bardzo często się zdarza, że właśnie młode dziewczyny przechodzą już nawet w pierwszym trymestrze na zwolnienie L4. Są olbrzymie problemy właśnie z utrzymaniem ciąży. Według WHO nawet 18% młodych par ma tego typu problemy i to jest cały czas tendencja rosnąca. Należy mieć więc świadomość tego, że właśnie przechodzenie na L4 to będzie jednak narastający problem, a nie problem, który będzie zanikał, z tego względu, że po prostu takie są uwarunkowania cywilizacyjne.

    Pracodawcy, tak jak już wspomniałam, zwłaszcza w tym sektorze małych i średnich przedsiębiorstw, zwracają uwagę na to, czy młoda kobieta ma już dzieci, czy planuje jeszcze mieć, wiedzą, z jakimi problemami się to wiąże. Większość kobiet chce być jednak aktywna zawodowo i w tym momencie musi wybierać, czy będzie chciała zwrócić większą uwagę na rozwój rodzinny czy zawodowy.

    Należy też powiedzieć o tym - zdajemy sobie sprawę, że ten projekt nie będzie pozytywnie rozpatrzony przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych - że tendencje, jakie są teraz, do kontrolowania młodych kobiet w ciąży, które przedstawiają L4, jednak są bardzo niepokojące, bo bardzo wiele kobiet ma te wypłaty wstrzymywane. W czasie kiedy one mają to zwolnienie, często właśnie spowodowane sytuacją zdrowotną, są jeszcze dodatkowo kontrolowane; często sprawy trafiają do sądu. To jednak jest niepokojąca tendencja.

    Jakie widzimy problemy systemowe, które skłoniły nas do przedstawienia tego projektu? Utrzymanie młodych kobiet na rynku pracy jest teraz szczególnie ważne, ponieważ koszty, jakie później ponosimy w związku z ponownym wprowadzaniem kobiet na rynek pracy, są olbrzymie. W tych różnych programach unijnych przedstawiano, że średni koszt wprowadzenia kobiety na rynek pracy po dłuższym czasie - oczywiście on się różni w zależności od tego, jakie kobieta miała kompetencje i jak długo na tym rynku pracy nie była - wynosi 35-40 tys. na jedną kobietę, która chce na rynek pracy wrócić. W tym momencie programy takie jak 500+ czy ˝Mama+˝ powinny być środkiem do tego, aby radzić sobie w tych wyjątkowych sytuacjach, a cały czas powinniśmy się skupiać na tym, żeby te kobiety na rynku pracy nadal były bardzo aktywne.

    Drugi problem systemowy, jaki widzimy, to po prostu kwestie demograficzne. Raz, że są problemy demograficzne, że jednak powinniśmy stosować elastyczne rozwiązania zachęcające do tego, żeby kobiety miały więcej dzieci, chciały mieć więcej dzieci i mogły to połączyć z życiem zawodowym, a dwa, chodzi także o to, żeby jednak cały czas utrzymywać je na rynku pracy i żeby ten rynek pracy, zwłaszcza rynek małych i średnich przedsiębiorstw, był rynkiem stabilnym. Poparcie dla tego projektu wyrażały takie organizacje, jak Związek Przedsiębiorców i Pracodawców - on zresztą wcześniej sam postulował, żeby wprowadzić to rozwiązanie - organizacje, które zajmują się kobietami na rynku pracy, takie jak Coca-Cola, ale o tych problemach mówiły także różne kongregacje kupieckie, w tym sądecka kongregacja kupiecka. One wskazywały na to, że jest to problem rosnący i że z tym problemem należałoby sobie poradzić.

    Istotne jest to, żeby spojrzeć na to z tych dwóch perspektyw: z perspektywy przedsiębiorcy, pracodawcy, który musi mieć pracownika, musi cały czas zapewniać sobie tego pracownika, żeby jego firma dalej się rozwijała, a sytuacja w firmie była stabilna ze względu na wszystkich pracowników i samego pracodawcę, ale także z perspektywy tych młodych kobiet, które jednak będą przechodzić na zwolnienia L4. Tak jak mówię, te tendencje zdrowotne, problemy z utrzymaniem ciąży, problemy z poronieniami to są tendencje, które rosną. Po prostu widać po statystykach, że cywilizacyjnie będziemy mieli z tym problem. Trzeba jednocześnie mieć świadomość, że musimy stosować te elastyczne rozwiązania, które pozwolą ten problem, jaki mamy z zastępowalnością pokoleń, rozwiązać.

    Jeszcze tylko zaznaczę... Oczywiście pojawi się argument, że to jest dodatkowe obciążenie dla Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Po pierwsze, tak jak już wcześniej wspomniałam, na Fundusz Ubezpieczeń Społecznych zarówno pracownicy, jak i pracodawcy płacą właśnie pod kątem takich sytuacji. Druga sprawa jest taka, że ten problem można by było jakoś zniwelować, pozwalając na coś, co byłoby elastycznym czasem pracy dla kobiet w ciąży. W tym momencie wybór jest taki: kobieta albo musi cały czas pracować przez pełne 8 godzin, albo musi przejść na zwolnienie L4. A bardzo wiele kobiet chciałoby po prostu sobie zmniejszyć ten etat, przynajmniej na 3-4 miesiące. W tym czasie radziłyby sobie w pracy, a pracodawca byłby przygotowany na to, że za kilka miesięcy będzie musiał mieć nowego pracownika, mógłby go wdrożyć, nie musiałby się wstrzymywać z projektami, które już zaplanował, tylko cały czas ta stabilność w firmie byłaby zachowana.

    Bardzo prosimy o skierowanie tego projektu do komisji i w ogóle dyskusję nad tematem stabilności pracy dla młodych kobiet na rynku pracy, i dyskusję o tym, jak pomóc pracodawcom nie bać się zatrudniać młodych kobiet. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Oceń posła
Ocena
3.1
Pozycja w rankingu:
161
Liczba głosów: 73
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych w plikach "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień plików "cookies" może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.