Zgłoś uwagi
Twoje opinie lub sugestie

Poseł Błażej Parda - Wystąpienie z dnia 11 września 2019 roku.

Sprawozdanie Komisji Śledczej do zbadania prawidłowości i legalności działań oraz występowania zaniedbań i zaniechań organów i instytucji publicznych w zakresie zapewnienia dochodów Skarbu Państwa z tytułu podatku od towarów i usług i podatku akcyzowego w okresie od grudnia 2007 r. do listopada 2015 r.

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
315 wyświetleń
0

Stenogram

10. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Śledczej do zbadania prawidłowości i legalności działań oraz występowania zaniedbań i zaniechań organów i instytucji publicznych w zakresie zapewnienia dochodów Skarbu Państwa z tytułu podatku od towarów i usług i podatku akcyzowego w okresie od grudnia 2007 r. do listopada 2015 r. (druk nr 3805).

Poseł Błażej Parda:

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Klub Kukiz’15 zgłaszał propozycję powołania komisji śledczej do spraw VAT już prawie 2 lata temu. Niestety, wtedy Prawo i Sprawiedliwość ją odrzuciło, a po kilku miesiącach przedstawiło swój, podobny projekt. To nie pierwsza taka sytuacja. Pracując w Sejmie dla Polski, doświadczyliśmy już kilka razy podobnych sytuacji, m.in. sprzedaż bezpośrednia to nasz projekt, został on odrzucony, po pół roku zaakceptowany i przedstawiony przez Prawo i Sprawiedliwość, podobnie kamerki dla policji czy obniżka podatku VAT. Ale, co ważne, cieszy nas oczywiście realizacja tych projektów, dlatego zawsze głosowaliśmy za nimi, tylko problem jest taki, że te projekty wchodziły w życie z opóźnieniem, tak jak powołanie komisji VAT-owskiej. To było prawie rok, a przynajmniej kilka miesięcy później, co też spowodowało, że przez te polityczne decyzje mogliśmy przesłuchać mniej świadków. A, jak wiemy, przesłuchań było koło 70, średnio przesłuchanie trwało koło 7 godzin, więc razem to było kilkaset godzin przesłuchań. Myślę, że dałoby się dojść do tysiąca, gdybyśmy mieli więcej czasu.

    Wysoka Izbo! Odpowiedzialność za opieszałość w Ministerstwie Finansów zdecydowanie ponosi Platforma Obywatelska, która samodzielnie je nadzorowała. Jak mogliśmy się dowiedzieć podczas przesłuchań, umowa koalicyjna z PSL-em nie pozwalała na nadzór nad ministrem finansów, nad administracją finansów nikomu poza ministrem finansów i premierem z Platformy Obywatelskiej.

    (Poseł Paulina Hennig-Kloska: Proszę cię...)

    W związku z tym to sprawozdanie i niniejsza ocena dotyczy głównie Platformy Obywatelskiej, która...

    (Głos z sali: W PSL-u tak nie było.)

    ...decydowała, co się działo w Ministerstwie Finansów, a co się nie mogło dziać w Ministerstwie Finansów.

    Problem...

    (Poseł Zbigniew Konwiński: Słyszałem, jak Pawlaka przesłuchiwałeś. Słyszałem, jak Pawlaka przesłuchiwałeś, ale wtedy jeszcze nie startowałeś z PSL-u.)

    Czy pani marszałek...

    Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:

    Bardzo proszę o spokój na sali.

    Poseł Błażej Parda:

    Z tego, co pamiętam, Ministerstwo Finansów było pod rządami Platformy Obywatelskiej.

    Problem wyłudzeń VAT-owskich istniał od momentu powołania... (Gwar na sali)

    Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:

    Bardzo proszę, szanowni państwo, o spokój.

    (Głos z sali: Ale proszę o spokój.)

    (Poseł Izabela Leszczyna: Ale bierzemy na siebie wszystko.)

    Poseł Błażej Parda:

    To dobrze. To dobrze.

    Problem wyłudzeń VAT-owskich istniał od momentu powstania tak naprawdę tego podatku. Jego skala się zmniejszała w miarę postępu - czasem była większa, czasem mniejsza, ale rzeczywiście te lata 2012-2015 to były lata największych wyłudzeń i luka VAT-owska sięgała czasami prawie 30% dochodów VAT-owskich. Nie bez znaczenia było podniesienie stawki podatku z 22% do 23% - dla klientów to była po prostu podwyżka o 1%, ale dla przestępców wzrost dochodów o ok. 5% przy takim samym obrocie fakturami. Od świadków dowiedzieliśmy się, że podczas przygotowania do podwyżki podatku nie przeprowadzono analizy ryzyka dotyczącego wzrostu stawki bazowej przy braku dodatkowego uszczelnienia systemu. Przesłuchanie pana Sławomira Siwego, przewodniczącego związku zawodowego celników, wywołało pewnie największe przerażenie...

    (Poseł Krystyna Skowrońska: Ale państwo z PiS-u go zwolnili.)

    ...dlatego pozwolę sobie teraz zacytować niektóre z jego wypowiedzi: Mieliśmy patyk zamiast sprzętu. Transporty wzbudzały podejrzenia, ale nie mogły być skontrolowane. Łapali płotki, bo takie były wytyczne. Byli szykanowani przez przełożonych za informowanie o nieprawidłowościach. Ministrowie nie reagowali na sygnały izb celnych. Urzędnicy Ministerstwa Finansów pomagali w obrocie spirytusem. Tworzono procedury ułatwiające przemyt. Awansowano funkcjonariuszy za wzorową służbę szarej strefie. Ogromne kwoty się przedawniały przez luki w systemach informatycznych ZEFIR2. Prowadzono drobne działania PR-owskie zamiast walki z mafią. Niezrozumiałe podniesienie akcyzy. Szara strefa mogła się rozwijać bez problemu przez wiele lat. Fikcja monitoringu i kontroli paliw. Na 750 cystern paliwa dziennie aż 600 przewoziło nielegalne paliwo. Zatrzymanie cysterny to wyrok śmierci, same problemy. Przez to wszyscy straciliśmy ok. 200 mld zł rocznie.

    Pan przewodniczący Sławomir Siwy dodał również, że obecnie jest trochę lepiej, ale wiele z tych patologii istnieje do dzisiaj, a celnicy boją się mówić o nieprawidłowościach ze względu na to, że w Ministerstwie Finansów w dużej mierze cały czas pracują te same osoby. Góra się zmieniła, ale to zdecydowanie za mało.

    Kolejnym przerażającym zjawiskiem było traktowanie przedsiębiorstw, które nieomal zbankrutowały. Dochodziło do tego, że Ministerstwo Finansów nie reagowało na dziesiątki listów z konkretnych branż z postulatami dotyczącymi uszczelnienia. To doprowadziło do tego, że przedsiębiorcy musieli zlecać raporty i za nie płacić zewnętrznym firmom. Firmy doradcze były w stanie w kilka miesięcy przedstawić dokładne wyliczenia dotyczące strat dla branży. Z takim gotowym raportem przedstawiciele firm udawali się do Ministerstwa Finansów, rzucali raport na biurko i prosili o zmiany zmniejszające oszustwa. Przecież to Ministerstwo Finansów, dysponując urzędami skarbowymi i urzędami kontroli skarbowej, powinno alarmować przedsiębiorców, a nie na odwrót. To jest, uważam, zdecydowana patologia. Jeżeli tak państwo funkcjonowało, to był po prostu dramat.

    Podczas przesłuchań można było zaobserwować pewną prawidłowość. Osoby odpowiedzialne za pisanie prawa twierdziły, że najpierw trzeba ścigać przestępców, a nie zmieniać prawo. Ci zaś odpowiedzialni za ściganie przestępców mówili, że najpierw trzeba zmienić prawo, a później ścigać przestępców. Dlatego, jak można się domyślać, ani jedni, ani drudzy nie dawali z siebie wszystkiego, pozornie licząc na tych drugich.

    W latach 2008-2009 MSWiA przygotowało się do stworzenia rządowej strategii zwalczania przestępczości zorganizowanej, o czym świadczą liczne notatki i pisma zgromadzone w tym resorcie. Zgodnie z przyjętym harmonogramem, opisanym w notatce służbowej Departamentu Bezpieczeństwa Publicznego MSWiA z 9 grudnia 2008 r., ustanowienie strategii zwalczania przestępczości zorganizowanej miała gwarantować uchwała Rady Ministrów. Ostatecznie na bazie zgromadzonych materiałów powstał w maju 2009 r. ˝Raport o stanie bezpieczeństwa w Polsce w roku 2008˝. 18 czerwca 2009 r. minister spraw wewnętrznych i administracji wiceprezes Rady Ministrów Grzegorz Schetyna przesyła raport do prezesa Rady Ministrów pana Donalda Tuska - raport o stanie bezpieczeństwa w roku 2008. Autorzy raportu wskazują, że aż 80% nielegalnych środków finansowych zgromadzonych przez grupy przestępcze pochodzi ze stref ekonomicznych, z przestępstw w obrocie finansowo-handlowym, naruszającym jednocześnie przestępstwa podatkowe: wyłudzenia VAT, akcyzy i w niewielkim stopniu pozostałych podatków. Za sektory narażone na ten rodzaj przestępczości uznano sektor samochodowy, sektor telefonów komórkowych i akcesoriów, rynek części i akcesoriów komputerowych, fikcyjny obrót złomem i paliwami ciekłymi. Wskazano jednocześnie na początek wykorzystywania w procederze nowych asortymentów w postaci złomu metali kolorowych oraz wyrobów przemysłu hutniczego oraz narastanie problemu fikcyjnego obrotu złomem, który może być poważniejszy niż tzw. sprawy paliwowe. Problemowi wyłudzeń VAT w obrocie złomem został poświęcony nawet osobny rozdział raportu MSWiA. MSWiA w swoim raporcie wskazało także wprost, że przy przestępczości dotyczącej wyłudzeń VAT często powstają tzw. koła olimpijskie, czyli połączone karuzele obrotu towarami na terytorium kilku państw członkowskich. Tymi informacjami rządzący dysponowali już w 2009 r. Jak pokazała nam komisja VAT-owska, rzadko kiedy te skarbnice wiedzy wykorzystywano. Na lata 2010-2012 miała być przygotowana strategia właśnie na podstawie tego raportu. Ta strategia została niestety zablokowana przez pismo jednego z członków kancelarii premiera, powstała dopiero po kilku, kilku latach, niestety. Szkoda, bo myślę, że dzięki tej strategii można by było zaoszczędzić ogromne pieniądze.

    Warto sobie zadać pytanie: Czy komisja miała sens? To prawda, była powołana zbyt późno, ale myślę, że - teraz patrząc na to, gdzie jesteśmy i gdzie idziemy - jej najważniejszy wymiar to będzie to, jak skutecznie informowała ludzi o tym, jak ważny jest po prostu VAT. Myślę, że również swój wpływ miała na obecnie rządzących. Ministrowie czy pracownicy Ministerstwa Finansów czasami przysłuchiwali się obradom tej komisji, mając świadomość tego, że kiedyś może i oni, jeżeli nie dopełnią pewnych obowiązków, trafią pod obrady w kolejnym Sejmie. Myślę, że te echa komisji VAT-owskiej rzeczywiście pozostaną na wiele lat. Dlatego warto było pracować ciężko - ciężko, bo w bardzo krótkim czasie bardzo wiele posiedzeń, bardzo wielu świadków. W związku z tym na pewno ta komisja była potrzebna.

    Co do samego wniosku o Trybunał Stanu, szanowni państwo, ta instytucja jeszcze nigdy nie miała okazji się wykazać. Mam nadzieję, że pokaże, na co ją stać, i tak naprawdę da szansę wszystkim tym, którzy będą musieli przed nią stanąć, aby dokładnie wytłumaczyć się z tego, co było. Będzie dysponować też większą ilością czasu. My mieliśmy niecały rok, tam prawdopodobnie będą 4 lata.

    Co do przyszłości rzeczywiście musimy postawić na rejestr faktur on-line. Pamiętam, że kilka lat temu Prawo i Sprawiedliwość powołało Aplikacje Krytyczne, spółkę celową, przeznaczono na to kilkaset milionów, a niestety jeszcze efektów działania tej spółki ani korzyści żadnych nie mamy, mimo że minister finansów mówił, że każdy miesiąc straty to są kolejne miliardy, tak naprawdę straty dla budżetu państwa. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych w plikach "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień plików "cookies" może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.