Zgłoś uwagi
Twoje opinie lub sugestie

Poseł Jan Szewczak - Wystąpienie z dnia 11 września 2019 roku.

Sprawozdanie Komisji Śledczej do zbadania prawidłowości i legalności działań oraz występowania zaniedbań i zaniechań organów i instytucji publicznych w zakresie zapewnienia dochodów Skarbu Państwa z tytułu podatku od towarów i usług i podatku akcyzowego w okresie od grudnia 2007 r. do listopada 2015 r.

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
253 wyświetleń
0

Stenogram

10. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Śledczej do zbadania prawidłowości i legalności działań oraz występowania zaniedbań i zaniechań organów i instytucji publicznych w zakresie zapewnienia dochodów Skarbu Państwa z tytułu podatku od towarów i usług i podatku akcyzowego w okresie od grudnia 2007 r. do listopada 2015 r. (druk nr 3805).

Poseł Jan Szewczak:

    Szanowna Pani Marszałek! Szanowni Państwo! W powołaniu komisji śledczej ds. wyłudzeń VAT, taką umowną nazwę tu przyjmijmy, nie chodziło ani nie chodzi o żadną zemstę polityczną ani nawet o wielkość tej luki VAT-owskiej. Chodzi o elementarną sprawiedliwość, chodzi o to, by bezkarność nie triumfowała i nie rozzuchwalała złoczyńców, by w biały dzień nie można było ograbiać polskiego budżetu i portfeli polskich podatników. Chodzi o to, by nie traktować nieodpowiedzialnie pełnienia najważniejszych funkcji publicznych, nawet funkcji premiera czy ministra finansów, by nie trwonić publicznego grosza i nie wspierać finansowo różnego rodzaju mafii.

    Proszę państwa, to, co dla ludzi przyzwoitych i kompetentnych jest powodem do wstydu i zażenowania, dla licznych funkcjonariuszy rządu PO-PSL przesłuchiwanych przez Komisję Śledczą stało się powodem do pomówienia, do zadowolenia, nawet do żartów, czego dowodem były liczne przesłuchania - choćby pana ministra Nowaka, pana ministra Grasia, pana ministra Rostowskiego, pana wiceministra Parafianowicza czy pana wiceministra Grabowskiego. I odwrotnie: gdy świadkowie starali się być prawdomówni i kompetentni, ich zeznania stawały się powodem do ataków, pomówień, szkalowania. Tak było choćby w przypadku prof. Modzelewskiego, prof. Elżbiety Chojny-Duch czy szefa celników pana Sławomira Siwego, którzy niewątpliwie wykazali się odwagą cywilną, składając zeznania.

    Proszę państwa, niewiele jest we współczesnej historii gospodarczej Europy, Europy czasów pokoju, rabunku finansowego i podatkowego na podobną skalę, jak to miało miejsce w przypadku wyłudzeń i oszustw podatkowych w zakresie podatku VAT w latach 2007-2015, za czasów rządów PO-PSL, wstępnie szacowanych na kwotę 250-260 mld zł. A to przecież nie wszystko, co międzynarodowe, kosmopolityczne gangi i krajowe mafie wyssały z polskiego budżetu i systemu finansowego. Choć tych wszystkich pozostałych aspektów Komisja Śledcza tak szczegółowo nie badała, to na pewno do tego rachunku krzywd i rozboju finansowego można spokojnie doliczyć 100-150 mld zł wyłudzeń w zakresie niezapłaconego CIT, oszustw CIT-owskich...

    (Poseł Zbigniew Konwiński: Czy 5 tys.?)

    ...niezapłaconych wpływów z podatku hazardowego czy skrajnie bezmyślnej i podwartościowej prywatyzacji.

    To przecież wy, państwo, przedstawiciele totalnej opozycji, na lata uczyniliście państwo polskie nie tylko państwem teoretycznym, ale też państwem całkowicie bezbronnym, a władzę i instytucje państwa - bezradnymi i przymykającymi oko na fiskalny podbój i rozbiór. Każdy, kto chciał, po prostu wkładał łapę do polskiego budżetu i wyciągał tyle, ile chciał. To komisja śledcza bezapelacyjnie udowodniła.

    Dzięki mediom mętnego nurtu podnieśliście państwo wielkie larum z powodu martwej wiewiórki, dzików, korników, ale w sprawie wyłudzenia 250 mld zł tylko z tytułu podatku VAT ciągle próbujecie przekonać Polaków, że nic się nie stało. To jest, proszę państwa, naigrawanie się z ludzkiej inteligencji i rozumności. Za zupełnie kabaretowe można uznać przypisywanie sobie przez rząd PO-PSL zasług w zakresie uszczelniania podatku. Pamiętacie państwo hasło wyborcze Platformy Obywatelskiej z 2011 r.? Stabilna gospodarka i bezpieczne finanse. I co? Oczywiście 50 mld w budżecie mniej.

    (Poseł Zbigniew Konwiński: Nigdy nie było mniej w budżecie.)

    Proszę państwa, rozumiem, że państwa z Platformy Obywatelskiej i z PSL-u może drażnić, że idziemy do wyborów z innym hasłem, z hasłem: Polska krajem dobrobytu. Rozumiem, że państwa niepokoi, że płace minimalne rosną. Wasz czołowy ekspert ekonomiczny mówi, że one rosną za szybko, że wzrost płac dla Polaka o 300 zł czy 400 zł to dramat dla gospodarki i finansów...

    (Poseł Krystyna Skowrońska: Nie na temat.)

    (Poseł Izabela Leszczyna: Nie kłam!)

    ...a żadnego dramatu nie widzieliście, gdy mafie VAT-owskie tylko na przemycie paliw okradały państwo polskie i samych Polaków na 64 mld zł w ciągu waszych rządów, tych 8 lat. O ile można by podnieść dzisiaj płace Polaków? Nie o 300 zł i nie o 400 zł. Gdyby nie te 250 mld, a tak prawdę mówiąc, nawet 400 mld, bo trzeba doliczyć utracone wpływy z akcyzy, można by je podnieść nie o 300 zł, tylko o 3 tys. zł. Starczyłoby na to.

    Dziwicie się państwo, nie potraficie zrozumieć, dlaczego za waszych rządów w spółkach Skarbu Państwa, np. w takiej czołowej spółce jak Orlen SA, zysk za 8 lat waszych rządów był na poziomie 2,9 mld zł, a po niecałych 4 latach rządów PiS może sięgnąć 22, a nawet 23 mld zł. Myślicie, że to nie ma związku...

    (Poseł Krystyna Skowrońska: Jaka była cena paliwa?)

    Pani poseł Skowrońska, pani myśli, że to nie ma związku z mafiami VAT-owskimi i akcyzowymi? Niestety przemyt paliwa ma ogromne znaczenie. To nie jest tylko cywilizacyjna różnica między prezesem Krawcem a prezesem Obajtkiem w sposobie zarządzania. To jest wpływ tych znaczących wyłudzeń podatkowych.

    Z małymi wyjątkami, proszę państwa, świadkowie komisji śledczej charakteryzowali się zawołaniem: nie odnajduję tego w pamięci. Ale chciałem przytoczyć porażające przesłuchanie szefa celników Sławomira Siwego, tak wstrząsające, że przedstawiciele opozycji w komisji śledczej opuścili salę na czas wygłaszania tego przemówienia. Przesłuchania szefa związków zawodowych celników słuchało się jak prawdziwego thrillera ze świata przestępczego. Absolutne kino grozy można by nakręcić. Cytuję, co mówił ów świadek: Alarmowaliśmy, że są to osoby, które na zlecenie zorganizowanej przestępczości mają wpływ na kształtowanie przepisów i uniemożliwiają działanie służb kontrolnych. Pisma w tej sprawie dostali Donald Tusk i premier Ewa Kopacz. Mówił, że rentgeny prześwietlające tiry nie działały, że w najlepsze trwał gigantyczny przemyt paliw, że cysterny badano patykiem, jeśli w ogóle je badano, że całe tiry suszu tytoniowego bez akcyzy przez blisko 2 lata wjeżdżały, jechały wprost do nielegalnych fabryk papierosów, że to co najmniej 7 mld zł strat rocznie, że ministrowie rządu PO-PSL, w tym minister Kapica, byli zainteresowani rozszczelnieniem VAT-u, ale nie interesowali się uszczelnianiem VAT-u, że świadomie Ministerstwo Finansów i służby celne kierowały kontrole na festiwale pierogów i nalewek oraz na imprezy kół gospodyń wiejskich.

    (Poseł Zbigniew Konwiński: Teraz chodzą na wesela.)

    Czy byli ojcowie chrzestni tej bezprecedensowej operacji ograbiania polskich portfeli, polskiego budżetu? Tak, byli. Byli to bez wątpienia premierzy rządów PO-PSL: pan premier Donald Tusk i pani premier Ewa Kopacz, ministrowie finansów: pan minister Jan Vincent-Rostowski oraz minister Szczurek, a także wiceministrowie, wobec których sformułowano już pewne zarzuty prokuratorskie. I to komisja śledcza potwierdziła, potwierdzili to w swych zeznaniach sami ministrowie i wiceministrowie. Jeśliby literalnie potraktować, proszę państwa, zeznania szefa związku zawodowego celników, tj. pana Siwego, przed komisją śledczą, to należałoby uznać, że funkcjonariusze publiczni wręcz wspomagali czy pozwalali na te haniebne procedery. Dowodem na to mogłyby być choćby przepisy wprowadzone w prima aprilis, tj. 1 kwietnia 2011 r., które umożliwiały zwrot wyłudzonego podatku nawet tym, którzy spokojnie cały czas spędzali wakacje na Karaibach, nie wwożąc, nie wywożąc, nie bawiąc się nawet w dokumenty. Mimo setek apeli różnych środowisk nie zrobiono nic istotnego w tej sprawie. Wprost przeciwnie, blokowano i szykanowano tych ludzi, którzy chcieli ukrócić rabunek polskich pieniędzy. Po co międzynarodowe mafie miały grabić budżety Francji, Niemiec i Włoch, jak mogły spokojnie strzyc do gołej skóry polski budżet? To nie żadna, proszę państwa, koniunktura, żadna zmiana koniunktury. Państwo mieliście dochody z VAT na poziomie 100 czy 120 mld zł, a rząd Prawa i Sprawiedliwości ma 180 czy 200 mld zł. To wynika z solidnej i jeszcze niezakończonej wojny z mafiami VAT-owskimi. I to komisja śledcza, przesłuchując kolejnych świadków, głównie chorych na amnezję, nieodpowiedzialnych za nic, niekompetentnych do bólu, jak choćby pan minister Nowak, pan minister Rostowski, doskonale zobrazowała w swoim raporcie. (Dzwonek) To sensownie wykonana robota, kawał dobrej roboty przedstawicieli obozu Zjednoczonej Prawicy. Pewnie dlatego minister finansów...

    Wicemarszałek Małgorzata Kidawa-Błońska:

    Proszę kończyć, panie pośle.

    Poseł Jan Szewczak:

    Tak, już kończę. Ostatnie dwa zdania, pani marszałek.

    ...Rostowski z taką pewnością mówił swego czasu, że ˝piniędzy nie ma i nie będzie˝. On wiedział, jak funkcjonuje ten system VAT-owski. My mamy inną dewizę: pieniądze są i pieniądze będą dla Polaków, a nie dla złodziejskich mafii. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

    (Poseł Paulina Hennig-Kloska: Z kieszeni Polaków.)

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych w plikach "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień plików "cookies" może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.