Zgłoś uwagi
Twoje opinie lub sugestie

Poseł Małgorzata Wassermann - Wystąpienie z dnia 16 października 2019 roku.

Sprawozdanie Komisji Śledczej do zbadania prawidłowości i legalności działań organów i instytucji publicznych wobec podmiotów wchodzących w skład Grupy Amber Gold

Brak odpowiedniej wtyczki Adobe Flash Player

Ściągnij
897 wyświetleń
0

Stenogram

43. punkt porządku dziennego:

Sprawozdanie Komisji Śledczej do zbadania prawidłowości i legalności działań organów i instytucji publicznych wobec podmiotów wchodzących w skład Grupy Amber Gold (druk nr 3538).

Poseł Małgorzata Wassermann:

    Dziękuję bardzo serdecznie.

    Pani Marszałek! Wysoka Izbo! Mam przyjemność zaprezentować stanowisko Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość w zakresie raportu. Klub Prawa i Sprawiedliwości w pełni popiera raport przygotowany, sporządzony oraz przyjęty przez komisję śledczą.

    Wysoki Sejmie! Przez prawie 3 lata pracy komisji zobaczyliśmy patologię o niewyobrażalnej skali, która trawiła instytucje państwowe. Komisja śledcza została powołana po to, aby zbadać działalność tych urzędów i instytucji, które podlegały kontroli Sejmu. Rozpocznę może od prokuratury i w kilku słowach powiem o tych instytucjach.

    Szanowni Państwo! Te dowody, które przeprowadziła komisja w zakresie działań prokuratury, które zostały ujawnione opinii publicznej, są wręcz szokujące i nie do uwierzenia. Mianowicie stopień torpedowania postępowania przez prokuratora referenta, przy pełnej aprobacie ze strony przełożonych, zarówno prokuratury rejonowej, a przypominam, że było ich dwóch, bo się zmieniali, jak i prokuratury okręgowej, wskazywał na to, iż jedna z naszych pierwszych decyzji po przejęciu władzy, czyli połączenie prokuratury z Ministerstwem Sprawiedliwości, to absolutna konieczność. Jeżeli chodzi o to postępowanie, to można powiedzieć, że nie tylko nie wykonano żadnych czynności, które są przewidziane przez powszechnie panujące reguły, zawarte w Kodeksie postępowania karnego, w ustawie o prokuraturze i w regulaminach, a wręcz prokurator referent dopuszczał się zachowań, które ja nazywam torpedowaniem postępowania. Wśród tych zachowań mogłabym choćby wskazać fakt, iż przed przesłuchaniem głównego podejrzanego, Marcina P., pani prokurator wydała mu akta, którymi dysponowała, chyba po to, aby był przygotowany na to, jakie pytania ze strony prokuratury mogą paść.

    Szanowni Państwo! Gdy udało się doprowadzić Marcina P. po przeszło 2 latach przed oblicze prokuratora, a potem sądu i zastosowano w stosunku do niego areszt tymczasowy 31 sierpnia 2012 r., byliśmy już w okresie, który nazwano wybuchem afery Amber Gold. Z tej oto mównicy m.in. pan prokurator Andrzej Seremet zapewniał, iż wszystkie postępowania zostaną przez niego objęte nadzorem i będą prowadzone w sposób dynamiczny, na właściwym poziomie oraz oczywiście iż zostaną wszczęte postępowania dyscyplinarne i zostanie sprawdzona kwestia zaniedbań po stronie prokuratury. Efektem tego było, iż wszczęto cztery postępowania dyscyplinarne w stosunku do prokuratorów, zakończone uniewinnieniami, w jednym wypadku było to warunkowe umorzenie postępowania. Chcę powiedzieć, że najbardziej szokujące jest chyba uzasadnienie sądu dyscyplinarnego, który oczyszczał z zarzutów panią prokurator Barbarę K., a w uzasadnieniu swojej decyzji napisał, iż nie naraziła ona na szwank istotnych interesów pokrzywdzonych oraz nie podważyła zaufania obywateli do wymiaru sprawiedliwości.

    Różnica pomiędzy tym, co się działo wtedy, a tym, co jest teraz, jest taka, że obecnie pani prokurator Barbara K. ma prawomocnie uchylony immunitet i oczekuje na postawienie zarzutów karnych, ale od momentu rozpoczęcia pracy komisji Amber Gold przebywa na zwolnieniu lekarskim i te zaświadczenia umożliwiają jej do tego momentu niestawiennictwo przed prokuratorem.

    Szanowni Państwo! Przejdę do kwestii sądów. W tym zakresie też znaleźliśmy bardzo dużo rzeczy, które nie powinny mieć miejsca. Chcę wyraźnie podkreślić, iż oczywiście zarówno komisja, jak i każdy z nas szanuje to, iż wszystkie orzeczenia sądu są niezawisłe, a podlegają tylko i wyłącznie kontroli w zakresie kontroli instancyjnej. Niemniej jednak chcę przypomnieć, że Marcin P., zanim rozkręcił Amber Gold i OLT, był dziewięciokrotnie karany. Za każdym razem korzystał z dobrodziejstwa kary w zawieszeniu i za każdym razem sąd uznawał, że należy mu kolejny raz dać szansę, aby nie poszedł siedzieć, do więzienia.

    Przypominam jednocześnie, jeżeli chodzi o sądy, iż Marcin P. każdą swoją spółkę, a miał ich kilkanaście, rejestrował w Sądzie Rejonowym w Gdańsku. Mogę zwrócić uwagę choćby na taki fakt, że rozpoczynał swoją działalność z kapitałem zakładowym spółki wynoszącym 5 tys. zł. Ten kapitał zakładowy wzrósł w niecałe 2 lata do 50 mln w jednej spółce, teraz wymieniam tylko główną spółkę, Amber Gold, nie spółki córki i spółki zależne. Niemniej jednak nie spowodowało to nigdy zainteresowania po stronie sądu rejestrowego, skąd ta firma posiada takie pieniądze. A tym bardziej powinno wzbudzić to zainteresowanie, gdyż Marcin P. nie składał sprawozdań finansowych. On, jak powiedział już poseł sprawozdawca, nie rozliczał się z urzędem skarbowym przez te 3 lata w żadnej formie, nie rozliczał się również w tym zakresie z sądem rejestrowym.

    Powiem tylko tyle, iż po wybuchu afery zostały wszczęte postępowania dyscyplinarne i wyjaśniające w stosunku do sędziów i kuratorów z okręgu gdańskiego. Wszystkie w ówczesnym okresie zakończono umorzeniem z uwagi na przedawnienie lub uniewinnienie.

    Następnie chciałabym zwrócić uwagę - bo jesteśmy to winni jako komisja - iż komisja dostrzegła, że dwie instytucje działały w sposób prawidłowy, tj. Komisja Nadzoru Finansowego i Ministerstwo Gospodarki. Największe nieprawidłowości poza prokuraturą, zdaniem Klubu Parlamentarnego Prawo i Sprawiedliwość, są - czy były - w Ministerstwie Finansów oraz w ministerstwie budownictwa, które dzisiaj nazywa się Ministerstwem Infrastruktury, oraz w resortach siłowych. To znaczy kompletnie negatywna jest ocena działalności pana ministra Cichockiego, który w ówczesnym czasie pełnił podwójną rolę, mianowicie nadzorował Policję oraz koordynował pracę służb specjalnych.

    Jeżeli chodzi o Policję, pan minister Cichocki, zeznając przed komisją, powiedział, że w ogóle nie wiedział, że były błędy po stronie Policji. Jak szokujące to były błędy, to ukazywały przesłuchania. Przypominam, iż dwoje funkcjonariuszy zajmujących się już w 2010 r. sprawą Amber Gold dzisiaj możemy wymieniać tylko z imienia i pierwszej litery nazwiska, bowiem mają postawione zarzuty.

    Jeżeli chodzi o koordynację działań służb specjalnych - ocena skrajnie negatywna, przy czym jesteśmy w większości tego zdania, iż był to nie tylko skrajny nieprofesjonalizm, ale możemy mówić o czymś więcej. Przypominam, iż wątek lotniczy, czyli całe inwestowanie przez Marcina P. środków w linie lotnicze, do roku 2005 nigdy nie był wyjaśniany, a stało się to w taki sposób, iż funkcjonariusze w Gdańsku dostali zakaz wyjaśniania wszystkiego, co jest związane z lotnictwem, pod rygorem postawienia im zarzutów karnych, natomiast funkcjonariusze z Warszawy powiedzieli, że tego nie robili, gdyż mieli to robić funkcjonariusze w Gdańsku. Podobnie mówili prokuratorzy, że zatrzymali się w zasadzie na etapie oszustwa w tej sprawie, nie czyniąc ustaleń, co się działo w spółkach lotniczych.

    Na dzień dzisiejszy, jeżeli chodzi o spółki lotnicze, kilka kluczowych osób stamtąd również wymieniamy już tylko z imienia i pierwszej litery nazwiska, bowiem mają postawione zarzuty, a sprawa jest rozwojowa i jest w toku.

    Mój przedmówca, sprawozdawca wspominał o Ministerstwie Finansów. Trzeba tutaj wspomnieć o roli pana ministra Parafianowicza, który został poinformowany w listopadzie 2011 r. przez szefa KNF-u pana Jakubiaka o tym, że ta firma może - bo był z nią duży problem - być pralnią pieniędzy. Pan Jakubiak prosił jednocześnie, by służby skarbowe zaopatrzone w niesamowicie, powiedziałabym, istotne środki operacyjne sprawdziły, czy tam rzeczywiście nie dochodzi do działań przestępczych. Niestety pan minister Parafianowicz takich działań nie uruchomił, natomiast w lutym 2012 r. przekazał panu Jakubiakowi informację, że Marcin P. wpłaci ok. 12 mln zaległego podatku. Można zadać sobie pytanie, skąd wiceminister finansów ma wiedzę o tym, że ten przestępca za ok. 2 tygodnie wpłaci taką kwotę pieniężną.

    Wysoki Sejmie! Komisja Śledcza wykonała ogromną pracę, złożyła szereg zawiadomień. Na dzień dzisiejszy stan posiadania osób, które zasiadają na ławie oskar... na ławie podejrzanych, mamy bardzo szeroki. Dzisiaj też jest wyjątkowy dzień, zapadł nieprawomocny wyrok 15 lat wobec twórcy afery Amber Gold. Mam nadzieję, że prokuratura doprowadzi do finału i następne sprawy. Dziękuję bardzo. (Oklaski)

Czytaj więcej

Umieść film na stronie
Oceń posła
Ocena
3.4
Pozycja w rankingu:
349
Liczba głosów: 27
Pliki cookies w naszym serwisie
Informacji zarejestrowanych w plikach "cookies" używamy m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Możesz zmienić ustawienia dotyczące "cookies" w swojej przeglądarce internetowej. Jeżeli pozostawisz te ustawienia bez zmian pliki cookies zostaną zapisane w pamięci urządzenia. Zmiana ustawień plików "cookies" może ograniczyć funkcjonalność serwisu.
Nie pokazuj więcej tego komunikatu.